wtorek, 26 maja 2015

LIEBSTER BLOG AWARD #1

Hej ;)

Dzisiaj niekosmetycznie, można powiedzieć, że się uzewnętrzniam :) 
Zostałam po raz pierwszy zaproszona do udziału w Liebster Blog Award - przez Martę, autorkę bloga Lawendowe pióra której bardzo dziękuję za nominację  :)



Jakie są zasady ?

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”.
Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. 
Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.
Nie wolno 
nominować bloga, który
Cię nominował."
 
Pytania i odpowiedzi ; )

1. Chciałaś się kiedyś obciąć na chłopczycę i dlaczego?

Oj nie, najkrótsze włosy jakie miałam sięgały brody, już wtedy chciałam aby jak najszybciej odrosły. Od zawsze podobały mi się długie włosy i w takich czuję się najlepiej
 
2. Jaki jest twój ulubiony współczesny wykonawca?

O i to dla mnie nie lada wyzwanie kogoś wyróżnić, jestem wielką miłośniczką muzyki i mam wiele wiele typów :) Niestety bardziej lubuję się w zespołach, dlatego napiszę, że od zawsze byłam wierna zespołowi System of a down.

3. Jaka jest twoja ulubiona kuchnia?

Polska :)  wolę tradycyjną polską kuchnie, a moim ulubionym daniem są pierogi ruskie <3 Chociaż przyznam, że mam ogromną słabość do śmieciowego jedzenia. Próbuję jednak z tym walczyć :)

4. W jakim kolorze pokoju czujesz się najlepiej?

Żółty - energetyczny, kolor pełen słońca :)

5. Podobają Ci się afrykańskie loczki?

 Niekoniecznie ; ) Bliższe memu sercu są romantyczne fale, a prosta, długa tafla jest moim ideałem.

6. Najlepsza pora na czytanie książki?

Zimowy wieczór. Najlepiej pod kocem z kubkiem gorącej herbaty z cytryną :) Chociaż tak naprawdę każda pora jest dobra na dobrą książkę.

7. Czy twoi znajomi wiedzą, że prowadzisz bloga?

Wie tylko mój ukochany chłopak :) Dopiero zaczynam przygodę z blogowaniem więc nie czuję potrzeby chwalenia się tym :) Nastąpi to w chwili kiedy naprawdę będę dumna z tego co stworzyłam. 

8. Wolisz herbaty ziołowe czy owocowe?

Raczej owocowe :) malinowa, dzika róża - to moje smaki.Chociaż pokrzywą nie pogardzę.  Ale i tak namiętnie piję zwykła czarną herbatę. 

9. Lubisz pomadki bezbarwne czy kolorowe i dlaczego?

Prawda jest taka, że wszystkie pomadki po nałożeniu na usta i tak zjadam xd Ale wolę kolorowe, przynajmniej przez chwilę mogę się nacieszyć jakimś fajnym kolorkiem.

10. Twoje ulubione miejsce na wakacje?

Namiot xd brak cywilizacji, sama natura, obok las, jezioro, ukochana osoba, dużo słońca. I można odpoczywać :) mam nadzieję, że takie wakacje jeszcze przede mną.

11. Zamierzasz używać w przyszłości kremów przeciwzmarszczkowych czy godnie się zestarzeć?

Wychodzę z założenia, że można się godnie zestarzeć świetnie wyglądając. Kwestia genetyki i zdrowego trybu życia. I nawet kremy niepotrzebne :) Ale profilaktycznie zawsze można je stosować, czemu nie. I właśnie tak chciałabym się zestarzeć, a czy wyjdzie to czas pokaże. Na pewno nie skuszę się na chirurgię estetyczną.  

Moje pytania:

1. Jaki był Twój wymarzony zawód w dzieciństwie ?
2.  Co Cię irytuje w innych ludziach ?
3. Jaka książka zrobiła ostatnio na Tobie największe wrażenie ?4. Cukiernia czy pizzeria ?
5. Jaką nadprzyrodzoną moc chciałabyś posiadać ?
6. Do jakiej piosenki czujesz największy sentyment ?
7. W jakiej pozycji lubisz najbardziej spać ? 
8. Masz autograf jakiejś sławnej osoby ? Jakiej ?
9. W tej chwili masz przed sobą laptop, monitor czy może telefon ? :)
10. Ulubiony aktor ?
11. Umiesz zwijać język w rurkę ? 

A ja nominuję:

 http://drogadoperfekcyjnychwlosow.blogspot.com/
http://haircareparadise.blogspot.com/
http://pretty-amazement.blogspot.com/
http://thebeautyguardian.blogspot.com/
http://haircareforpleasure.blogspot.com/
http://www.truflowa.blogspot.com/
http://madzhair.blogspot.com/
http://kreconowlosaanett.blogspot.com/
http://lesnapanienka.blogspot.com/
http://kraina-kobiecosci.blogspot.com/
http://coxays.blogspot.se/

Pozdrawiam ciepło i trzymajcie się :)



niedziela, 17 maja 2015

Włosy pod lupą ; )

Hej ; )

Pierwszy urodowy post musiał oczywiście dotyczyć włosów ;) chciałam dość obszernie opisać z czym to ja mam do czynienia na co dzień. Niestety różowo nie jest, nie mogę się pochwalić własną włosową historią mimo, że jestem włosomaniaczką od ponad półtora roku. Tłumaczę sobie, że jest w trakcie, w końcu muszą być jakieś zwroty akcji ;P Generalnie nie mam pojęcia czego te moje kłaczki chcą ode mnie, nie wiem do tej pory co im służy a co nie. 
Niebywałe jak na półtora roku "świadomej" pielęgnacji.

Oczywiście to moja wina, przez pierwsze miesiące włosomaniactwa nakupowałam masek, odżywek, olejów i używałam wszystkiego po kolei, oczekując na efekt wow.
Jak łatwo się domyśleć, na palcach jednej ręki można się doliczyć dni kiedy byłam naprawdę zadowolona z wyglądu i kondycji włosów. Żeby nie było tak beznadziejnie, przyznam, że jakąś poprawę zauważyłam :) ale nie jest to czego oczekiwałam, dlatego powstał ten blog, aby w końcu zacząć działać, testować kosmetyki tak jak powinno się to robić i być w miarę systematycznym.


Jak było przed włosomaniactwem ?

- farbowałam włosy drogeryjną farbą - naturalny odcień mam taki mysi, bez wyrazu. Pierwsza farba w wieku 16 lat :)
- katowałam kłaczki prostownicą (zaznaczmy, że niezbyt dobrej jakości) przez cały okres gimnazjalny i szkoły średniej - marzenia o prostych włosach ;)
- suszarki używałam sporadycznie, ale jak już to z bardzo gorącą temperaturą
- używałam TYLKO szamponu, odżywka - a co to takiego ?
- oczywiście mokrych włosów też nie traktowałam zbyt delikatnie, czy to grzebieniem czy ręcznikiem.

A teraz jakie są moje włosy i ich problemy ?

-  namiętnie zapuszczam, w tej chwili najdłuższe pasma mają ok. 40 cm,
-  są cieniowane
- są średniej gęstości, obwód kucyka wynosi 8 cm
- są średniej grubości
- ich porowatość..długość od nasady aż do ucha mają porowatość średnią w kierunku niskiej, niżej już są wysokoporowate w kierunku średniej porowatości.
- przerzuciłam się na ziołowy balsam koloryzujący, ale chciałabym spróbować takiej prawdziwej henny ;)
- są falowane - nie potrafię jakoś wydobyć ich skrętu, ale to temat na inny post xd
- nie używam już prostownicy
- nadal sporadycznie używam suszarki ( chociaż teraz mam lepszy sprzęt, więc mogę sobie pozwolić na więcej )
- po ok. 3 dniach zaczynają się przetłuszczać
- skóra głowy czasem jest przesuszona i miewam problemy z łupieżem ale nie jest źle.
- wypadanie umiarkowane, chociaż i tak na to wiecznie narzekam.
- przyrost - ok. 1 cm na miesiąc.
- kłaczki lubią się spuszyć zaraz po suszeniu naturalnym. Po suszarce zresztą też xd ale to już u mnie normalne zjawisko.
- za to u nasady włosy lubią być oklapnięte.  Brak objętości to moja zmora.
- lubią się strączkować i plątać - chwilami doprowadzają mnie do szału przy czesaniu.

A teraz TADAM ! Tak właśnie włosiska się prezentują xd

Tutaj akurat bardzo źle nie jest, żałowałam jedynie, że włosy nie wyglądają tak po myciu, przynajmniej na długości, bo przyklap lekki jest :) 


tak wyglądają zaraz po myciu, tutaj przede wszystkim widać farbowaną długość, od nasady do ucha włosy farbowane były balsamem koloryzującym. Ogólnie tutaj czupryna niedosuszona, ale nie mogłam się powstrzymać i musiałam cyknąć fotkę :)


Ogólnie przepraszam za jakość zdjęć, ale nie dysponuję zbyt dobrym aparatem, mam nadzieję, że jednak cokolwiek widać ; ) obiecuję poprawę !

Zdaje sobie sprawę z tego, że wiele dałoby mi skrócenie chociaż końcówek, od paru tygodni wybieram się już do fryzjera, no ale jakoś dotrzeć nie mogę xd trzeba się w końcu zebrać bo końcówki już się rozdwajają i widać białe kulki. Częściowo też przez moje błędy, ale o tym innym razem.

Jak wygląda ich pielęgnacja obecnie ?

- włosy myję 2 razy w tygodniu, zazwyczaj delikatniejszym szamponem bez SLS
- raz na 2 tygodnie sięgam po mocniejszy szampon
- jakoś mi nie po drodze z peelingiem cukrowym, mimo, że zdaję sobie sprawę z tego, że jest niezwykle ważny
- podczas mycia masuję zazwyczaj skalp, włosy na długości są myte jedynie pianą :)
- nie myję włosów odżywką. Po dwóch próbach się poddałam, ale będę jeszcze próbować.
- staram się olejować przed każdym myciem - najczęściej na sucho lub na odżywkę, ostatnio też na glicerynę. Staram się wykorzystać minimalną ilość oleju, nie chcę przesadzić. Skalpu nie olejuję, raz próbowałam i mi pół włosów wypadło xd
- preferuję maski :) w różnych kombinacjach, najczęściej jednak po myciu jako głębokie odżywianie. Lubię do nich dodać czasem mąki ziemniaczanej czy witaminy. Wolę produkty drogeryjne niż maski stworzone ze składników prosto od kuchni. 
- lubię też złożoną pielęgnację - najczęściej maskę nakładam wtedy na olej, aby go zemulgować,cz a po myciu w ruch idzie kolejna maska lub odżywka na parę minut
- raczej nie stosuję odżywek bez spłukiwania ani płukanek
- mimo, że mam włosy falowane, w żaden sposób ich nie stylizuję, jedynie czeszę je na mokro grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach.
- czeszę je na sucho TT
- na noc staram się je wiązać. Koka ślimaka do dzisiaj nie umiem zrobić porządnie, dlatego często śpię w pseudokoku.
-  zawsze po myciu wcieram serum na końcówki, najczęściej gdy już są suche. 
- nie unikam silikonów, chociaż przyznaję, mnie bunt wobec tych składników też nie ominął :) najczęściej mam do czynienia z silikonami kiedy nakładam Kallosy oraz wcieram serum. 
- moją słabą stroną jest niestety suplementacja, przez brak systematyczności. Nie używam też wcierek dokładnie z tego samego powodu. Staram się jednak z tym walczyć :)
- po myciu odsączam nadmiar wody bawełnianą koszulką.
- jak na dwa lata świadomej pielęgnacji nie wypróbowałam jeszcze wielu hitów jak np. nafta, laminowanie żelatyną czy oleje indyjskie

  Niestety często też popełniam różne grzeszki :)

- właśnie to czesanie na sucho TT. Wiem, że nie powinnam przy falach ale szczerze mówiąc wydaje mi się, że gorzej wyglądają bez czesania, sa wtedy takie postrączkowane. Po przeczesaniu nie wyglądają nawet tak źle :)
- lubuję się we wsuwkach
- często zdarza mi się spać w rozpuszczonych włosach.
- rzadko ale jednak zdarza mi się olejować już dość przetłuszczone włosy
- nawykiem do nieopanowania jest ciągłe dotykanie włosów
- niestety moją wielką słabością jest jedzenie śmieciowe, ale ograniczam, bo wiem jak to wpływa na kondycję nie tylko włosów ale też skóry, paznokci i ogóle na samopoczucie.

I to chyba tyle na dzisiaj, mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :)

Pozdrawiam bardzo ciepło :)



 

piątek, 15 maja 2015

Początki ; )

Witam ; )

Początki są zawsze trudne, ale od czegoś trzeba zacząć. O własnym blogu marzyłam od zawsze, generalnie podobała mi się ta forma przekazywania swoich myśli, pokazania tego swojego świata za pomocą monitora, w moim przypadku tego włosowo-kosmetycznego. I o tym będzie właśnie mój blog, moje miejsce, w których chcę się dzielić swoją miłością do włosów, kosmetyków i zakupów : ) ale będzie nie tylko kosmetycznie, uwielbiam pisać o różnościach, o wszystkich i niczym. 

A wypadałoby się też przedstawić : ) 
Mam na imię Magda, mam 22 lata, obecnie jestem studentką drugiego roku kosmetologii. Jestem jak już wiadomo włosomaniaczką i zakupocholiczką xd nie polecam tego połączenia, ale wszystko przebiega w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu :)

Żeby nie przedłużać...Zaczynamy !

Pozdrawiam ciepło :)