poniedziałek, 29 czerwca 2015

Niedziela dla włosów #3 - w rolach głównych Agafia ;)

Hej ; )

Planowo Niedziela dla włosów miała dotyczyć próby hennowania ale los zechciał, że eksperymentowałam
z innymi produktami. Ale i na nią przyjdzie czas, być może już całkiem niedługo :) aż nie mogę się doczekać ;D

 A teraz relacja, w jaki sposób dopieściłam włoski, na którą oczywiście zapraszam :)

Co zrobiłam ?

- na początek jak zawsze olej - tym razem kokos na 1,5 godziny
- pół godziny przed myciem, nałożyłam maskę Kallos Keratin aby zemulgować olej.
- po tym czasie umyłam włosy szamponem Babuszki Agafii - intensywnie regenerującym (debiut !) xd
- po odsączeniu włosów z wody, nałożyłam na długość ekspresową maskę również Babuszki Agafii (i tu też debiut)
- po spłukaniu maski, rozczesałam włosy na mokro grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach i pozostawiłam do wyschnięcia.
- na koniec wtarłam w suche włosy odrobinę serum Mythic Oil.
Niestety nie mam zdjęć produktów, ale szampon i maskę Babuszki Agafii możecie zobaczyć tutaj 

Jak wyszło ? ;)


Na zdjęciach wyglądają o wiele, wiele lepiej :) sama byłam zaskoczona. Oczywiście jak zwykle lampa zrobiła swoje ale przyznam, że efekt całkiem mi się podoba. Skręt jest, błysk jest i czuć tą miękkość, nawet puchu nie ma, a bywało gorzej xd. Niestety czuję, że jest przyklap - nie widać tego ale jest być może to wina szamponu lub oleju kokosowego, będę testować :) w każdym razie i tak przydałoby się jakieś porządne oczyszczanie mocniejszym szamponem. Ale czuję, że Babuszki się spisały :)



Włosową Niedziele uważam za bardzo udaną :) a jak Wasze ? ;>

Trzymajcie się ciepło :)


czwartek, 25 czerwca 2015

Cienie i blaski naszych włosów :) cz. I

Hej ; )

To pierwszy post z cyklu " Cienie i blaski naszych włosów" . Trzeba przyznać, że sam temat jest baaardzo obszerny a taka wiedza może trochę w pigułce, będzie dla mnie bardzo pomocna, a jeśli i wy na tym skorzystacie to będę przeszczęśliwa :)




Na początek trochę anatomii - czyli podstawa :)

Co to w ogóle są włosy ? 

Mówiąc językiem biologicznym - są wytworami naskórka podobnie jak sierść, łuski i pióra u zwierząt. Ich funkcje zależą przede wszystkim od lokalizacji, a, że skupiamy się na owłosionej skórze głowy to warto zaznaczyć, że mamy ich ok. 100 000. Dzięki temu włosy chronią nas przed wyziębieniem i uszkodzeniami mechanicznymi. Oczywiście istotną rzeczą jest fakt, że stanowią element upiększający - ale to się tyczy tylko owłosionej skóry głowy ; )

Jak zbudowany jest nasz włos ? 

depilacja.org 




Generalnie budowę włosa możemy podzielić na dwie części: w jednej - zewnętrznej, wystającej ponad powierzchnię skóry widzimy łodygę włosa - jest to struktura całkowicie martwa, możemy z nią robić, co się nam żywnie podoba :) 
W wewnętrznej części znajduje się korzeń włosa zwany potocznie cebulką - jedyny żywy fragment włosa, umiejscowiony jest na dnie mieszka włosowego do którego uchodzi gruczoł łojowy. 

Znaczącą rolę odgrywają również melanocyty i oraz różnicujące się komórki nabłonka. Melanocyty odpowiadają za wytwarzanie melaniny (barwnika włosów), natomiast komórki nabłonka decydują o jego wzroście. Cebulka włosa osadzona jest na brodawce, w której znajdują się liczne naczynia krwionośne odpowiedzialne za dostarczanie komórkom macierzy substancji budulcowych i odżywczych.


Włosy, podobnie jak cały ustrój człowieka i zwierząt, są zbudowane przede wszystkim z białek.  
Białkiem, występującym we włosach, podobnie jak w innych substancjach rogowych, jest keratyna która ma w swojej strukturze aminokwas, zwany cystyną, zawierający siarkę·

 Każdy włos składa się z trzech warstw:
 
zewnętrznej – bezbarwnej i cienkiej osłonki 


środkowej – istoty korowej zawierającej melaninę 


wewnętrznej – istoty rdzennej występującej nie we wszystkich włosach.

Cykl włosowy 


Rozwój włosa, nazywamy cyklem włosowym a obejmuje on trzy fazy:
  • Anagen jest faza wzrostu włosa która trwa 2 - 8 lat. Cebulka włosa jest otwarta i dobrze odżywiona. W aktywnej fazie wzrostu zwykle znajduje się ok. 80 - 90% włosów. Te położone najbliżej skóry głowy są najmłodsze.
  •  Katagen jest to faza przejściowa, która trwa 2 - 4 tygodnie. Cebulka i brodawka włosa kurczą się a mieszek włosowy zanika. Oddzielenie od brodawki to moment, kiedy włos jest gotowy do wypadnięcia i nie wykazuje tendencji wzrostowych.
  • Telogen czyli faza spoczynku, która trwa 2 - 4 miesiące.
    Cały mieszek włosowy znajduje się już w skórze właściwej.
    W tej fazie włos przemieszcza się w kierunku powierzchni skóry. Gdy wypada cykl włosowy zaczyna się od nowa. 
 
urodaizdrowie.pl


 
  Szybkość wzrostu włosa
  • ok. 0,35 mm dziennie
  • ok. 1 cm miesięcznie
  • ok. 12 cm rocznie
Wiadomo, że szybkość wzrostu włosa zależy od wielu czynników 
(oj my włosomaniaczki wiemy o tym najlepiej :P) dlatego u każdego może przebiegać inaczej. 

Właściwości włosa
  • są przede wszystkim trwałe, wykazują się odpornością na czynniki mechaniczne, biologiczne i chemiczne
  • są giętkie i elastyczne - dzięki temu włosy możemy poddawać zabiegom stylizującym
  • mają zdolność pochłaniania wody i przewodzenia elektryczności
  • dobrze reagują na odczyn kwaśny
  • za to źle na czynniki zasadowe i utleniające
  • niestety starzeją się wraz z wiekiem - wtedy następuje proces siwienia czyli melanocyty produkują coraz mniej melaniny

I to cała podstawa w pigułce :) wiem, że to tylko kropla w morzu wiedzy no ale przyznam, że nie chciałam też przynudzać, w końcu to tylko czysta teoria, a my się mamy skupić na pielęgnacji. Teoria, teorią, ale jednak też jest konieczna, bo bez niej nie byłoby praktyki :)

Trzymajcie się bardzo ciepło :)
 

wtorek, 23 czerwca 2015

Niedziela dla włosów #2 - domowy PEH

Hej ; )

Tydzień temu uraczyłam swoje włosy mieszanką PEH-ową, przygotowaną z masek drogeryjnych + mąka ziemniaczana. Była to Niedziela dla włosów bardzo udana i zdecydowałam, że teraz również przetestuję kombinację PEH - ową - tym razem składnikami miały być półprodukty  :) a co z tego wyszło ? a to się okaże, zapraszam na relację, trochę spóźnionej Niedzieli dla włosów :)



Co zrobiłam ? :)

- postawiłam na intensywne olejowanie - olej z nasion bawełny na całą noc
- następnego dnia (czyli dzisiaj) umyłam włosy Ajurwedyjskim szamponem Orientana, Imbir i trawa cytrynowa
- po odsączeniu włosów z wody, zajęłam się przygotowaniem maseczki.
-  najpierw pojawiło się żółtko... (proteiny)
...następnie gliceryna - ok 1 łyżeczki (humektanty) - pierwotnie miał być miód, ale niestety się gdzieś zapodział ;/
...kilka kropel oleju kokosowego (emolienty)
...i jedną kapsułkę witaminy E



- całość zmieszałam i nałożyłam na wilgotne włosy na pół godziny pod czepek i turban - konsystencja była lejąca, zastanawiałam się jak ja to nałożę na włosy, ale dało radę bez większych problemów :)
- po tym czasie maskę spłukałam, rozczesałam włosy na mokro grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach i pozostawiłam do wyschnięcia. Jednak bardzo się śpieszyłam i troszkę podsuszyłam włosy suszarką, chłodnym nawiewem.
- na koniec wtarłam w suche włosy odrobinę serum Mythic Oil.


Jak wyszło ?




Szczerze mówiąc...średnio wyszło :) bałam się potwornie obciążenia, ale raczej to nie nastąpiło, z czego się cieszę. Idealnie nie jest ale to może dlatego bo widać tu efekt zaraz po wysuszeniu, zobaczymy jak będzie jutro. Na ten moment jak widać trochę się strączkują, a skręt żyje własnym życiem xd
Szału nie ma, ale czuję, że są miękkie :) no i błyszczą się, ale tu na zdjęciu działa magia lampy. 



Na ten moment preferuję jednak drogeryjny PEH...chociaż..dodanie żółtka do maski nie jest wcale takim głupim pomysłem :) 

A jak wasze niedziele ? : )

Trzymajcie się bardzo ciepło :)

Z ostatniej chwili ! :P

Tak wyglądają moje włosy dzień później :) - czyli dzisiaj:



zdjęcie po lewej bez lampy, po prawej z lampą :)

Dla mnie lekka różnica jest z porównaniu z tym co było wczoraj. Dowodzi to tylko temu, że moje włosy wyglądają o wiele lepiej dzień po myciu :) myślę, że tak jest nie tylko w moim przypadku.



piątek, 19 czerwca 2015

Zakupy majowo - czerwcowe ; )

Hej ; )

Dzisiaj o nowościach kosmetycznych które jakiś czas temu wzbogaciły mój kącik z kosmetykami :) Łączy je jedna rzecz - były kupowane pod wpływem chwili. Owszem niektóre produkty były na mojej chciej liście, ale w ostatnim czasie nie planowałam  większych zakupów. Los chciał inaczej, zakupy robiłam stopniowo z pełną świadomością stanu portfela podczas wycieczki do Rzeszowa gdzie oczywiście gwoździem programu była wizyta w galerii handlowej - no wiecie tyle drogerii i aptek, aż nie mogłam wyjść xd

A oto moje łupy :)


Do tego zestawu dochodzi jeszcze krem Ziaja, liście manuka z kwasem migdałowym na noc - naturalnie zapomniałam go dodać do zdjęcia ; )


Olej z nasion bawełny indyjskiej Nacomi

Jeden z bohaterów ostatniej Niedzieli dla włosów (klik). Na razie zapowiada się bardzo dobrze ; ) kupiłam go w aptece Lafarma za 11.90.

Trochę słabo widać, niestety ;/
Odżywczy szampon do włosów Babuszki Agafii - intensywnie regenerujący oraz ekspresowa maska do włosów również Babuszki Agafii.

Wiecie, od zawsze marzyłam aby wypróbować rosyjskie kosmetyki, jednak jakoś nigdy nie było mi po drodze z ich kupowaniem, a nie chciałam na początek kupować ich przez internet. Ale w końcu się udało :) Na razie czekam jeszcze z testami, ale bardzo jestem ciekawa jak te cuda się sprawdzą :) Szampon i maskę również kupiłam w aptece Lafarma, oba produkty za ok. 5 zł (swoją drogą, można tam spotkać naprawdę wiele włosowych skarbów rosyjskich i inne ciekawe rzeczy)


Henna Khadi, Jasny brąz

Do tej pory odkąd porzuciłam tradycyjne farbowanie, stosowałam ziołowy balsam koloryzujący z Venity. Ale od jakiegoś czasu zapragnęłam spróbować tej prawdziwej henny. Wybrałam jasny brąz - nie wiem czy to dobry pomysł, ale zobaczymy :) na ten moment zapuszczam odrost i mam nadzieje że już niedługo będę mogła coś powiedzieć więcej. Henne kupiłam tradycyjnie w aptece Lafarma za ok. 30 zł - wybaczcie już nie pamiętam ceny dokładnie xd

Ziaja Liście Manuka - pasta głęboko oczyszczająca oraz krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc

Ten duet jest dość znany w blogosferze, ma swoich zwolenników jak i przeciwników, Już od jakiegoś czasu chciałam wypróbować ten zestaw, bo mam cerę dość problematyczną, tłustą, pełną zaskórników z którymi zaciekle walczę xd  Okazja nadarzyła się ku temu szybko bo pastę i krem nabyłam podczas promocji -40% w Rossmannie. Po przecenie za pastę zapłaciłam 4,49 a za krem 6,19 zł ;)


Isana Med, Urea Shampoo 

Akurat kończył mi się mocniejszy szampon oczyszczający z SLS, dlatego powoli rozglądałam się za jego następcą. Na ten zakup zdecydowałam się spontanicznie, lubię testować nowe produkty a przekonał mnie też skład szamponu i cena :) kupiłam go w Rossmannie (i tylko tam go można nabyć), zapłaciłam za niego 5 zł.


Sally Hansen, Instant Cuticle Remover (preparat do usuwania skórek)

Ten preparat także był na mojej chciej liście, aż w końcu trafił do koszyka ; ) od zawsze miałam problem ze skórkami, dlatego pełna nadziei zaczęłam go stosować i jak na razie nie zawodzi :) Zakupu dokonałam w Rossmanie, zapłaciłam ok. 23 zł. 

Eveline, odżywka do paznokci 8 w 1

Produkt również dość znany, niektórzy go kochają inni wręcz nienawidzą. A wszystko przez skład i znajdujący się w nim formaldehyd, który może uczulać. Trzeba po prostu uważać i obserwować swoje paznokcie. Ale nie o tym :) ja już bardzo dobrze znam się z tą odżywką i byłam zadowolona. Zdecydowałam się do niej wrócić, gdyż ostatnio moje pazurki nie wyglądały najlepiej, mam nadzieję, że tak samo mnie zadowoli jak kiedyś :) Odżywkę kupiłam w Rossmannie, za ok. 12 zł :)


I to tyle na ten moment, więcej grzechów nie pamiętam ;D
Z zakupów jestem zadowolona, mój portfel odrobinę mniej, ale uparcie się go nie słucham. I pewnie tak zostanie ;P

Znacie, macie, polecacie coś z tych produktów ? ; )

Trzymajcie się bardzo ciepło :)





poniedziałek, 15 czerwca 2015

Niedziela dla włosów #1 - PEHowa mieszanka ; )

Hej ; )

To mój pierwszy post odnośnie tej serii, którą zapewne wszyscy znają ; ) jeszcze przed założeniem bloga lubiłam poczytać o tych eksperymentach na włosach i popatrzeć na efekty. Były też dla mnie wskazówką i inspiracją ponieważ sama lubię porządnie dopieścić swoje kłaczki. A dzisiaj właśnie nadszedł ten moment kiedy sama będę dokumentować swoje włosowe poczynania ; )

Oto czego użyłam :)


Ciekawa byłam czy moim włosom posłuży mieszanka produktów których składniki są konieczne do utrzymania włosów w świetnej kondycji :) chodzi tutaj oczywiście o utrzymanie równowagi proteinowo - emoilentowo - humektantowej.

 Co zrobiłam ?

- naolejowałam włosy olejem z nasion bawełny (mój najnowszy zakup ^^) metodą na sucho, na ok. 2 godziny pod czepek i ręcznik.
- po tym czasie umyłam je ajurwedyjskim szamponem - imbir i trawa cytrynowa.
- następnie przygotowałam mieszankę a jej skład wyglądał następująco - łyżeczka maski Kallos Blueberry (przedstawiciel emolientów), łyżeczka maski BingoSpa, proteiny kaszmiru i kolagen (przedstawiciel protein) oraz łyżeczka maski NaturVital z aloesem i jałowcem (przedstawiciel humektantów). Następnie dodałam jeszcze łyżeczkę skrobi ziemniaczanej.
- taką oto maskę nałożyłam na mokre włosy, pod czepek i zostawiłam na pół godziny.
- po spłukaniu maski, pozostawiłam je do wyschnięcia, kiedy były już suche wtarłam w końcówki Mythic Oil
- związałam na noc włosy w luźnego koka

Następnego dnia wyglądały tak:



Nie ukrywam efekt mi się bardzo podoba :) włosy są mięciutkie, błyszczące, wygładzone, ładnie falują, aż chce się je dotykać ^^
Do tego cały czas się utrzymuje zapach mieszanki we włosach. Cieszę się, że taka kombinacja im służy, będę dość często korzystać z tej opcji ; ) 


Oby każda niedziela dla włosów była tak samo udana, czego i Wam życzę ! :)

Pozdrawiam Was bardzo ciepło :)


czwartek, 11 czerwca 2015

Suchy szampon Batiste XXL Volume - recenzja


Hej ;)

Pogoda dalej sprzyjająca, niestety sesja skutecznie ten czas lekko mówiąc obrzydza xd Każdy wolałby wyjść na spacer, na rower, na lody czy na jeszcze inne atrakcje zamiast się uczyć do egzaminów. Życie studenta ^^ ale nie ma też co narzekać.

Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszą recenzją :) będzie ona o produkcie który w tym momencie jest jednym z ważniejszych kosmetyków włosomaniaczek i nie tylko. Nie jest to produkt typowo o działaniu pielęgnacyjnym lecz pomagający zachować świeżość włosów, przy naszym zabieganym trybie życia :)
Mowa tu oczywiście o suchym szamponie :)

Przypomnijmy - jest to kosmetyk który odświeża naszą czuprynę, bez użycia wody. Nie usuwa sebum jedynie je maskuje poprzez skrobię ziemniaczaną lub kukurydzianą, dlatego nie zaleca się używania suchego szamponu pod warunkiem jeżeli wyeliminujemy przy tym zwykły szampon który powinien być podstawą naszej higieny:)
Oczywiście jest niezastąpiony w momentach kiedy nie mamy czasu umyć włosów, a chcemy gdzieś wyjść i prezentować się pięknie :) w takich sytuacjach suchy szampon stosowany raz na jakiś sprawdza się świetnie.
 
Niestety produkt ten ma też wady, które ujawniają się z reguły wtedy kiedy zbyt często go stosujemy. Ich skład jest oparty głównie na alkoholu, który nie jest zbyt łaskawy dla naszej skóry głowy i łatwo może ją podrażnić. Może też mieć wpływ na wypadanie i osłabienie włosów. Dlatego najważniejszy jest umiar :)

Szampon można też stosować zaraz po umyciu włosów, tak profilaktycznie na przedłużenie świeżości i zwiększenie ich objętości.

Oczywiście istnieje parę zamienników, bardziej naturalnych i tańszych :) są to m.in pudry przykładowo może to być puder Babydream dla dzieci, można też zastosować samą skrobię czy zieloną glinkę. O ile suchy szampon w sprayu łatwo się aplikuje, tak przy produktach sypkich trzeba się troszkę pomęczyć i wykazać odrobiną wprawy. 

A dzisiaj się skupimy na konkretnym suchym szamponie a jest to...

 Suchy szampon Batiste XXL Volume


Opis produktu:
Natychmiast odświeża włosy bez użycia wody, absorbując sebum i zanieczyszczenia oraz zdecydowanie zwiększa objętość włosów, unosząc je u nasady i lekko usztywniając ( dodatek lakieru )

Skład
Butane, Isobutane, Propane, Oryza Sativa (Rice) Starch, Alcohol Denat., Silica, Talc, Parfum, Limonene, Linalool, Distearyldimonium Chloride, Cetrimonium Chloride

Sposób użycia: 
Przed użyciem produkt trzeba wstrząsnąć, następnie rozpylić na włosy z odległości ok.30 cm. Należy chwilkę odczekać i wmasować delikatnie. Następnie dokładnie rozczesać. 

Opakowanie:
Szata graficzna jak najbardziej udana :) przejrzysta, nowoczesna, ładna kolorystyka i wzór. Do tego łatwo można rozpylić zawartość produktu za co jest plus.

Wydajność: 
Tu troszkę gorzej, sam szampon wystarczył mi na niecały miesiąc. Jest dostępny w pojemności 200 ml. Stosowałam go mniej więcej raz na półtora tygodnia, jednorazowo w niezbyt dużych ilościach, dlatego odnośnie wydajności troszkę się rozczarowałam.

Zapach:
I tu kolejny minus. Jak dla mnie zbyt duszący, taki słodkawy, nie polecam osobom o zbyt wrażliwych nosach :)

Cena:
Ten kosztował ok. 17 zł..dużo to i mało :) jak dla mnie za dużo, można znaleźć dużo tańszych szamponów o podobnym działaniu.

Dostępność:
Stacjonarnie szampon możemy nabyć w drogerii Rossmann 
(ja go tam kupiłam) bądź w drogerii Hebe :) Szampony z tej serii dostępne są również w drogeriach internetowych.

Moja opinia:
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony szampon spełnia swoje zadanie, czyli naprawdę odświeża fryzurę. Absorbuje nadmiar sebum, włosy kompletnie nie wyglądały na przetłuszczone. Po pierwszym użyciu byłam zachwycona :) jednak..przeszkadzał mi ten efekt objętości. Oczywiście lubię jak mam unoszone włosy u nasady, ale po użyciu Batiste były sztywne, matowe - nie lubię takiego efektu, zwłaszcza kiedy nie mogę normalnie rozczesać włosów u nasady. Chociaż nie wiem, może to ja tak tyle ładowałam tyle szamponu ? ^^Na szczęście skóra głowy nie ucierpiała, jedynie właśnie włosy na długości. 

Nie stosowałam niestety szamponu zaraz po myciu, więc niestety nie wiem jak sprawdza się w kwestii przedłużania świeżości - podejrzewam jednak, że pod tym względem również bardzo dobrze się spisuje :)

PLUSY
- działanie - rzeczywiście skutecznie odświeża włosy i zwiększa ich objętość
- szata graficzna
- łatwość użytkowania
- dostępność

MINUSY
- zapach 
- wydajność - ale tylko dla kogoś kto częściej używa tego rodzaju kosmetyku
- efekt sztywnych i matowych włosów
- cena - dla mnie zbyt wysoka, chociaż dla niektórych może być adekwatna do jakości czy wydajności
- skład 

Czy kupię go ponownie ?
Nie :) jest wiele innych suchych szamponów, lubię testować nowe kosmetyki, dlatego myślę, że w najbliższym czasie skuszę się na inną ofertę. Być może będzie to inny szampon Batiste, bo naprawdę w działaniu jest świetny. Tylko bez lakieru :)

Niestety nie mam zdjęć z wizualnym efektem działaniu szamponu, bardzo tego żałuję :) 

Pozdrawiam Was bardzo ciepło ! 


poniedziałek, 8 czerwca 2015

Moje włosowe skarby ; )

Hej ;)

Jak minął Wam długi weekend ? muszę przyznać, że pogoda dopisała, takiego słońca to ja dawno nie widziałam :) moje nogi też, zdążyły już się nieźle opalić, na co ja też absolutnie nie narzekam :) Ale w końcu mamy wiosnę, niedługo już lato także już najwyższy czas zakładać sukienki, spódnice czy krótkie spodenki :)

A dzisiaj się chwalę ^^ 

Pytanie tylko czy jest czym. Zwykły zjadacz chleba już złapałby się za głowę, na co mi AŻ TYLE (!) kosmetyków do pielęgnacji włosów. Zazwyczaj taka osoba używa jedynie szamponu i ewentualnie odżywki (czyli raz na bardzo długi czas). Oczywiście szanuję to, że nie każdy czuje potrzebę aby dbać o włosy w taki sposób w jaki ja to robię, ale nie ukrywam denerwuję mnie to jak ktoś z mojej rodziny narzeka jak chodzę z olejem na głowie  czy na ilość kosmetyków w mojej włosowej szafce; bo tylko druga włosomaniaczka jest w stanie zrozumieć, że potrzebuję dwóch szamponów, przynajmniej kilka masek żeby jakoś dostarczyć włosom protein czy emolientów itd. - swoją drogą czasem naprawdę się zastanawiam czy to normalne, ale każdy ma chyba jakiegoś zdrowego bzika i tego się trzymam :) 

SZAMPONY


1. Ajurwedyjski szampon do włosów, Orientana, Imbir i trawa cytrynowa (jako delikatny szampon do częstego stosowania)
2. Suchy szampon Batiste, XXL volume 
3. Eva Nature Style, szampon brzozowy (do oczyszczania) - nie pojawił się na zdjęciu, akurat dobiłam już dna a o jego następcy jeszcze napiszę :)
4. Szampon Dove nourishing oil care


MASKI I ODŻYWKI


1. Maska Kallos Blueberry (jako maska emolientowa)
2. Garnier Ultra Doux z olejkiem awokado i masłem karite (jako odżywka emolientowa, ułatwiająca rozczesywanie)
3. Maska NaturVital z aloesem i jałowcem (jako maska humektantowa)
4. Isana Professional, Oil Care 
(jako maska emolientowo - humektantowa)
5. Maska BingoSpa, proteiny kaszmiru i kolagen 
(jako maska proteinowa)
6. Maska Kallos Keratin 
(jako maska proteinowa)
7. L`Oreal Professionnel, Mythic Oil (serum na końcówki) 
- zwyczajnie zapomniałam ustawić do zdjęcia xd
 
PÓŁPRODUKTY I SUPLEMENTY


1. Olej koksowy - oczywiście służy mi do olejowania, ale lubię go również w połączeniu z cukrem jako peeling do ciała
2. Olej ze słodkich migdałów - również olejuję nim włosy
3. Gliceryna - pod olej lub jako dodatek do maski
4. Witamina E - najczęściej jako dodatek do maski
5. Calcium Pantothenicum jelfa - w niedalekim czasie planuję suplementacje, na razie tabletki grzecznie czekają.


I tak właśnie wyglądają moje zbiory, staram się na bieżąco uzupełniać zdenkowane produkty, chociaż nawet jak mam sporo zapasów to nie mogę obojętnie przejść przez półki pełne szamponów czy masek. Kuszą mnie na okrągło ; )

A w jakich sklepach można mnie najczęściej spotkać ? ; )

Mieszkam w mniejszym mieście dlatego do dyspozycji mam drogerię Rossmann i drogerię Naturę :) Lubię jednak czasem skoczyć do większego miasta i tam już odwiedzić Drogerię Hebe, Superpharm czy Wispol.
A i tak czasem największe skarby mogę znaleźć w sklepach zielarskich czy w aptece, uwielbiam tam chodzić ;)

No i to by było tyle na dzisiaj, za jakość zdjęć oczywiście przepraszam, na ten moment mam niestety do dyspozycji aparat w telefonie, ale mam nadzieję, że to się zmieni.

Następnym razem napiszę coś więcej o mojej włosowej pielęgnacji, w końcu by wypadało :P

Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło !