wtorek, 23 czerwca 2015

Niedziela dla włosów #2 - domowy PEH

Hej ; )

Tydzień temu uraczyłam swoje włosy mieszanką PEH-ową, przygotowaną z masek drogeryjnych + mąka ziemniaczana. Była to Niedziela dla włosów bardzo udana i zdecydowałam, że teraz również przetestuję kombinację PEH - ową - tym razem składnikami miały być półprodukty  :) a co z tego wyszło ? a to się okaże, zapraszam na relację, trochę spóźnionej Niedzieli dla włosów :)



Co zrobiłam ? :)

- postawiłam na intensywne olejowanie - olej z nasion bawełny na całą noc
- następnego dnia (czyli dzisiaj) umyłam włosy Ajurwedyjskim szamponem Orientana, Imbir i trawa cytrynowa
- po odsączeniu włosów z wody, zajęłam się przygotowaniem maseczki.
-  najpierw pojawiło się żółtko... (proteiny)
...następnie gliceryna - ok 1 łyżeczki (humektanty) - pierwotnie miał być miód, ale niestety się gdzieś zapodział ;/
...kilka kropel oleju kokosowego (emolienty)
...i jedną kapsułkę witaminy E



- całość zmieszałam i nałożyłam na wilgotne włosy na pół godziny pod czepek i turban - konsystencja była lejąca, zastanawiałam się jak ja to nałożę na włosy, ale dało radę bez większych problemów :)
- po tym czasie maskę spłukałam, rozczesałam włosy na mokro grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach i pozostawiłam do wyschnięcia. Jednak bardzo się śpieszyłam i troszkę podsuszyłam włosy suszarką, chłodnym nawiewem.
- na koniec wtarłam w suche włosy odrobinę serum Mythic Oil.


Jak wyszło ?




Szczerze mówiąc...średnio wyszło :) bałam się potwornie obciążenia, ale raczej to nie nastąpiło, z czego się cieszę. Idealnie nie jest ale to może dlatego bo widać tu efekt zaraz po wysuszeniu, zobaczymy jak będzie jutro. Na ten moment jak widać trochę się strączkują, a skręt żyje własnym życiem xd
Szału nie ma, ale czuję, że są miękkie :) no i błyszczą się, ale tu na zdjęciu działa magia lampy. 



Na ten moment preferuję jednak drogeryjny PEH...chociaż..dodanie żółtka do maski nie jest wcale takim głupim pomysłem :) 

A jak wasze niedziele ? : )

Trzymajcie się bardzo ciepło :)

Z ostatniej chwili ! :P

Tak wyglądają moje włosy dzień później :) - czyli dzisiaj:



zdjęcie po lewej bez lampy, po prawej z lampą :)

Dla mnie lekka różnica jest z porównaniu z tym co było wczoraj. Dowodzi to tylko temu, że moje włosy wyglądają o wiele lepiej dzień po myciu :) myślę, że tak jest nie tylko w moim przypadku.



14 komentarzy:

  1. Ja jajka jeszcze nie odważyłam się spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby to tylko jajko, ale też się bałam trochę :) jednak chciałam go przetestować xd

      Usuń
  2. Masz bardzo ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) sama ich trochę nie doceniam, jestem trochę wybredna ;D ale wierzę, że wszystko idzie ku lepszemu :)

      Usuń
  3. muszę wypróbować :) !

    http://kaarollkaa.blogspot.com
    w wolnej chwili zapraszam na mojego yt:
    https://www.youtube.com/watch?v=DG2fSsd_Vo0

    OdpowiedzUsuń
  4. Kręciołki! Bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już bardzo dawno nie stosowałam jajka, muszę zobaczyć jak zadziała na moje włosy po długim czasie. Twoje włosy wyglądają bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) mam nadzieję, że u Ciebie jajko całkiem dobrze się sprawdzi ;)

      Usuń
  6. Dzień po myciu prezentują się pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) to prawda, dzień później wyglądało to o wiele lepiej ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)