wtorek, 14 lipca 2015

Niedziela dla włosów #5 - minimalistycznie ;)

Hej :)

Piszę już do Was z samych Bieszczad :) jest pięknie chociaż trochę deszczowo się zrobiło, ale tylko dlatego bo ja się zjawiłam :) Najwyraźniej moja obecność nie sprzyja tutejszej pogodzie.

Muszę się też przyznać, że trafiłam pod nożyczki przyszłej teściowej - decyzję podjęłam całkiem spontanicznie, poszło ok. 3 cm. Niby niewiele, ale mam wrażenie, że moje włosy są bardzo krótkie :)

Do pracy niestety nie poszłam, razem z chłopakiem doszłam do wniosku, że jednak się nie opłaca, mamy dość sporo wyjazdów na początku sierpnia, a wiadomo, że żaden pracodawca nie da mi tyle wolnego :) 
Mimo tego i tak nie mam zbyt wiele czasu, dlatego uraczę Was dzisiaj minimalistyczną niedzielą dla włosów. 

Co zrobiłam ? 

- tradycyjnie nałożyłam olej z nasion bawełny, na glicerynę - na ok. 40 minut
- następnie umyłam włosy szamponem Orientana, Imbir i trawa cytrynowa
- na mokre włosy wmasowałam ekspresową maskę Babuszki Agafii, na ok. 5 minut
- po spłukaniu maski i rozczesaniu włosów na mokro grzebieniem o rozstawionych zębach, pozostawiłam
je do wyschnięcia.
- na koniec już na suche włosy, wtarłam w końcówki odrobinę oleju z nasion bawełny

A i oto efekt ;)


Nie jest tragicznie ) włosy są miękkie, miłe w dotyku, błyszczą. Czasem taki minimalizm też jest im potrzebny ; ) chociaż wydaje mi się, że są odrobinę oklapłe i bez życia.

Wkurza mnie jednak pewna rzecz. Można zauważyć, że zaraz przy nasadzie włosów widać prześwit. Nie wiem, czy może źle włosy się ułożyły, a może to wina aparatu ale troszkę się przestraszyłam. Nigdy nie miałam problemów z gęstością, na wypadanie  narzekałam owszem, ale wydawało mi się, że jest wszystko okey. Tylko teraz boję się zmierzyć obwód kucyka xd Na pewno będę obserwować swoje włosy i w razie czego zacznę działać, bo nie ma co się załamywać, chociaż po wnikliwej analizie dochodzę do wniosku, że to jednak wina uczesania ;)

A jak Wasze niedziele ?

Trzymajcie się ciepło ;)



10 komentarzy:

  1. Myślę, że ten prześwit to raczej kwestia uczesania i ułożenie się włosów, a nie brak gęstości. Ja też nie mam co narzekać na gęstość, włosy nigdy mi nie wypadały, a zdarzają się takie "łyse"miejsca na głowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym momencie jak zobaczyłam zdjęcia, to wręcz spanikowałam, ale po ogarnięciu myśli doszłam do podobnych wniosków :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. od zawsze lubiłam taki efekt, dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  3. Podobają mi się końcówki Twoich włosów ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)