sobota, 11 lipca 2015

Wybór włosowych kosmetyków na wakacje :) - czyli co zabrać ?

Hej :)

Za mną już praktyki studenckie, dlatego czas ruszać na wakacje - Bieszczady i mój ukochany już na mnie czekają - prawdopodobnie wrócę w połowie września, także troszkę mnie w domu nie będzie :) w zasadzie będzie mało odpoczynku, bo najprawdopodobniej pójdę do pracy. Wiąże się to też z tym, że będę mieć trochę mniej czasu na blogowanie ale jestem w dobrej myśli i mam nadzieję, że uda mi się wszystko pogodzić :) chciałabym również tak samo jak do tej pory pielęgnować włosy - ale nie chcę zabierać ze sobą całej mojej szafki z maskami i innymi mazidłami. Z drugiej strony nie wystarczy mi jeden szampon, jedna maska i jeden olej na dwa i pół miesiąca. Co więc zabieram z sobą aby włosięta były zadowolone ? :) 

Oczywiście dużo zależy od tego, ile będzie trwać nasz wypoczynek,  ale ogólnie co na pewno warto zabrać ?
- szampony - jeden delikatny do częstego stosowania, drugi mocniejszy do oczyszczania
- odżywkę - taką uniwersalną, aby posiadała wszystkie potrzebne składniki ( emolienty, proteiny, humektanty )
- ewentualnie maskę mocno odżywczą, nie powinna jednak zajmować zbyt dużo miejsca
-  olej - pielęgnuje, wygładza, ale też stanowi świetną ochronę przed słońcem. Może zastąpić silikonowe serum na końcówki
- suchy szampon dla odświeżenia fryzury

 
Zazwyczaj tak właśnie wyglądam, kiedy przyjdzie mi coś wybrać z kosmetyków ;P

Szampon:

Mam ich trzy, chciałabym zabrać dwa:
- Szampon Orientana, Imbir i Trawa cytrynowa - delikatny, do częstego stosowania
- Szampon Babuszki Agafii - delikatny, bardziej odżywczy, sprawdzający się przy minimalizmie włosowym, gdyż lubi obciążać
- Szampon Isana Med - troszkę mocniejszy, poprzez obecność SLES w składzie, chociaż nie jest to typowy zdzierak. Używany troszkę rzadziej niż Orientana.

Myślę, że wezmę dwa - szampon Babuszki Agafii - sprawdzi się na te szalone miesiące, kiedy będę mieć mniej czasu na odżywianie. Do tego nie zajmuje dużo miejsca:)
Drugi szampon to ten z Orientany. Mam go prawie na wykończeniu, dlatego wolę już go zdenkować i rozejrzeć się za jakąś nowością.
Jeśli chodzi o typowego rypacza, to planuję go kupić już na miejscu i w ten sposób będę mieć do dyspozycji trzy szampony. 

Maski:

I tu już trudniejszy wybór :) trzeba zadbać o to, aby nie zabrakło żadnych podstawowych składników niezbędnych do utrzymania równowagi peh. Blueberry uwielbiam, ale jak zabrać ze sobą litrowe opakowanie ? oczywiście, że jest na to sposób, wystarczy zabrać ze sobą odlewkę i właśnie tak zrobię :) do tego wezmę biedronkowe saszetki maski Biovax (wszystkie dostępne rodzaje) oraz ekspresową maskę Babuszki Agafii. 
Oprócz tego planuję nowy zakup - maskę Kallos Color jako odżywka do mycia (i nie tylko), ale na początek wolę opakowanie 275 ml, przyznam szczerze, przerażają mnie te litrowe pojemności.
A czy rzeczywiście do zakupu dojdzie, to tego nie wiem, zależy jak mi będzie po drodze z Rzeszowem i z Hebe (a to niestety mało prawdopodobne - cóż istnieje też coś takiego jak zakupy internetowe, może trzeba w końcu z tego skorzystać)

Odżywki:

Niby maski też mogą być odżywkami, ale chciałabym zabrać jedną odżywkę która jest odżywką z nazwy :) jej zadaniem jest ułatwienie rozczesywania włosów i dopełnienia dzieła ^^ Tutaj wybór mniejszy - mam do dyspozycji jedynie Garniera z olejem awokado i masłem karite oraz Nivea Long Repair. 

Którą odżywkę wybiorę?

Nivea Long Repair, ponieważ będzie doskonałym uzupełnieniem protein a do tego zapewni mi wygładzenie, połysk  i ochronę :)

Olej:

Olejów nigdy za wiele :) tutaj plus jest taki, że mogę się udać do kuchni i zawsze jakiś znajdę, nawet zwykły kujawski. Mimo tego, chciałabym skorzystać z własnych skromnych zbiorów ;) mam do dyspozycji olej kokosowy, olej z nasion bawełny i olej ze słodkich migdałów. 

Który olej wybieram ?

Olej z nasion bawełny. Buteleczka jest mała, dlatego nie zajmie dużo miejsca, poza tym olej bardzo dobrze się sprawdza :) Na dwa miesiące jeden olej to stanowczo za mało, dlatego podobnie jak z szamponem, zamierzam kupić coś nowego już na miejscu :)

Inne produkty:

Co wezmę ? 

Na pewno henne Khadi, cały czas się zbieram żeby ją wypróbować, ale jeszcze nie nadszedł ten dzień, może w końcu mi się uda :) oprócz tego na pewno gliceryna - jako uzupełnienie humektantów , zapas CP, serum Mythic Oil i moją bawełnianą koszulkę do odsączania nadmiaru wody :) do tego zestawu bardzo by pasował suchy szampon - niestety go nie mam, zrobiłam dłuższą przerwę, ale być może trafi na listę zakupów, podobnie jak szampon, olej i maska.

Podsumowując, jest tego trochę ale taka ilość jest niezbędna, żeby moja pielęgnacja miała ręce i nogi :) dwa szampony, dwie maski ( z czego jedna to odlewka ) + saszetki, jedna odżywka, jeden olej oraz dodatki. Do tego to co mi się uda kupić :) wcale nie jest tego dużo ;P 

Wiem, że ten post raczej nic pożytecznego nie wnosi, jest to raczej stek przemyśleń pt," Co by tu ze sobą zabrać" , ale przyznam, że całkiem mi pomógł :)

Wy też zawsze macie takie problemy przy pakowaniu się  ? ;>
Trzymajcie się ciepło :)  


14 komentarzy:

  1. Im mniej tym lepiej :) Ja na wyjazd zabieram szampon, odżywkę, jakieś serum. I to wszystko. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój plan ograniczenia kosmetyków na wyjazd niestety jak zwykle się nie powiódł xd

      Usuń
  2. Ja akurat jutro wyjeżdżam na miesiąc nad morze. Biorę: szampon Alterra, odżywka Garnier - Gęste i Zachwycające, Isana kuracja arganowa, Biovax - maska do włosów skłonnych do wypadania, NaturVital maska aloesowa, Marion kuracja z olejem arganowym (na końcówki), olej z orzechów włoskich. Na miejscu możliwe, że dokupię jakąś maskę albo olej. :>
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o też niezły zestaw :) ale bardzo się przyda, zwłaszcza nad morzem :)

      Usuń
  3. Ja pewnie zabrałabym tylko szampon i odżywkę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. to też fajny sposób na przetestowanie nowych kosmetyków ;D

      Usuń
  5. super lista, ja bym pewnie kupila miniaturowe produkty i je zabrala :))

    www.juiloy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie też bym tak zrobiła gdybym jechała na tydzień czy dwa ; )

      Usuń
  6. U mnie przy zmianie klimatu włosy są dziwne;/ i nawet dobre kosmetyki nie pomagają

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zabrałabym szampon, odżywkę i serum do końcówek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i od razu bagaż robi się lżejszy :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)