środa, 26 sierpnia 2015

Ciemniejsze strony włosomaniactwa

Hej dziewczyny :)

Patrząc na tytuł posta zapewne niejedna z Was zastanowiłaby się o co chodzi ? Przecież świadoma pielęgnacja włosów nie zajmuje nam całe dnie a może przynieść naprawdę zadowalające efekty i do tego nie musimy wydawać majątek na kosmetyki - o jakichkolwiek wadach nie ma mowy. Czy aby na pewno ? Niestety ciemniejsze strony włosomaniactwa wychodzą wtedy kiedy nasza pielęgnacja nie jest do końca przemyślana.

Dotyczy to z reguły dziewczyn początkującym, a przecież wiadomo jak bardzo ważne są początki - motywują albo zniechęcają.


Niestety ciemniejszą stroną włosomaniactwa jest fakt, że szybko potrafi zniechęcić. Powodów może być tak naprawdę mnóstwo: 
-  nieudane olejowanie - czyli efekt tłustych włosów, spowodowany najczęściej zbyt dużą ilością nałożonego oleju i nieumiejętne spłukanie go z włosów. Myślę, że to jest klasyk który przerobiła każda włosomaniaczka. Niektóre dziewczyny jednak przez to rezygnują z olejowania, wychodzą z założenia, że to nie jest zabieg dla nich.
- przeproteinowanie  - czyli efekt zniszczonych włosów. Jak sama nazwa mówi nasze włosy zostały przekarmione proteinami - to częste składniki masek, ale znajdziemy je również w jajku czy żelatynie. Dlatego cudowne domowe maski jajeczne czy laminowanie żelatyną są fajnymi zabiegami, ale tylko raz na jakiś czas. 
- mimo intensywnej pielęgnacji włosy wciąż nie wyglądają dobrze - zazwyczaj jest tak kiedy nakładamy wszystko naraz  albo za każdym razem coś innego. Chcemy dobrze, nakładamy różne włosowe cuda, oczekujemy efektu wow a tu..nic szczególnego nam nie wychodzi. I jak tu się nie zniechęcić ? Zasada jest jedna - kosmetyki testujemy dokładnie, długo i obserwujemy włosy.

Istnieje też inna ciemna strona włosomaniactwa. 
Są nią zbyt ortodyksyjne włosomaniaczki, które mają swoją włosową guru ( najczęściej jest to blogerka ) i każde jej słowo jest jak wyrocznia. Oczywiście nie jest złą rzeczą stosować się do rad bardziej doświadczonej włosomaniaczki, ale trzeba to robić z głową ! Wiadomo, że każda z nas ma inne włosy i to, że jakiś kosmetyk sprawdzi się na włosach naszej guru nie znaczy, że u nas tak samo dobrze się sprawdzi. Ale co tam, skoro mam kręcone włosy to trzeba je myć odżywką, nie ważne, że na drugi dzień są tłuste i nie wyglądają lepiej, myję bo tak trzeba ;P To oczywiście przykład dość przesadzony, chociaż kto wie, może zdarzają się takie sytuacje ? 

Inny przykład? Silikony są beee, SLS-y też, w ogóle suszarka to samo zło, nie mówiąc już o prostownicy. Farbowanie, rozjaśnianie ? Nigdy w życiu ! A i najważniejsze - włosomaniaczka koniecznie, ale to koniecznie musi mieć długie włosy.


Wiadomo takie zbyt ortodyksyjne podejście też do niczego dobrego nie prowadzi...

Najlepiej jest odnaleźć złoty środek :) i przede wszystkim dużo testować i wyciągać wnioski a nie kurczowo trzymać się pewnych zasad, które są dobre, ale nie dla każdego. Silikony potrafią się przydać zwłaszcza posiadaczkom zniszczonych włosów, komuś bardziej może służyć SLS mimo, że ma kręcone włosy, suszarka odpowiednio używana może stać się naszym sprzymierzeńcem a nie wrogiem, a prostownica nie zrobi nam krzywdy o ile zastosujemy kosmetyki ochraniające przed wysoką temperaturą. Odnośnie koloryzacji - włosy są dla nas, jeżeli lepiej wyglądamy w innym kolorze to nie ma co  się zastanawiać, tylko farbować. 

A czy włosomaniaczka koniecznie musi być długowłosa ? Było już wiele dyskusji na ten temat, dlatego wiadomo co na ten temat sądzą "świadome" włosomaniaczki. Mam podobne zdanie, a w wielkim skrócie brzmi - nie liczy się długość, ale jakość. 

I to chyba tyle :)

A jak Wasze odczucia ? Co uważacie za ciemniejszą stronę włosomaniactwa ?

Trzymajcie się ciepło :) 

5 komentarzy:

  1. Sama bylam kiedys ortodoksyna wlodomaniaczka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznaję, ja też mam za sobą bunt przeciw silikonom i sls :P

      Usuń
  2. Ten wpis powinien dotrzeć do jak największej ilości włosomaniaczek :D!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego wpisu wyszło na to, że jestem bardzo ortodoksyjna... Pomijając może kult guru ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez wiekszosc etapow przechodzilam ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)