sobota, 1 sierpnia 2015

Co na porost włosów ? - metody, ich wady i zalety.

Hej :)

O tym jak zapuścić nasze kłaczki wiemy już doskonale. I nie będę oryginalna, pojawią się tutaj te same sprawdzone sposoby :) Chciałabym jednak skupić się na tym co dobrego możemy zyskać korzystając z tych dobroci, a jakie pułapki mogą na nas czyhać i co może nas zniechęcić :) Zainteresowane ? Zapraszam serdecznie :)

Dlaczego zapuszczamy włosy ?

Powodów może być mnóstwo i jeszcze więcej. Każda z nas może mieć inny cel i inną motywację :)
  • Najczęściej chcemy zapuścić włosy w sytuacji kiedy mamy zniszczone partie (poprzez rozjaśnianie, prostowanie) a nie chcemy ich obcinać. Być może kiedy osiągniemy satysfakcjonującą długość, będzie nam lżej pozbyć się zniszczeń. Inną opcją jest ścięcie włosów na krótko i zapuszczanie już całkiem zdrowych włosów.
  • Analogicznie sytuacja odnosi się w przypadku włosów farbowanych, kiedy chcemy zapuścić naturalny kolor. Wiele osób decyduje się na taki krok ;) Wiadomo, że odrosty nie wyglądają zbyt estetycznie (są jednak wyjątki kiedy odrost idealnie współgra z farbowaną częścią) ale z każdym miesiącem jest już coraz łatwiej, a farbowane partie można stopniowo ścinać.
  • Są osoby które zapuszczają kłaczki w przypadku nieudanego cięcia lub chcą się pozbyć cieniowania - kiedy będą już odpowiednio długie, będzie można wyrównać je na długości.
  • Osoby po nowotworach również chcą zapuścić na nowo włosy. Oczywiście brak owłosienia to nic wstydliwego, ale myślę, że dla takiej osoby to dobry czas na odrodzenie się po walce z chorobą.
  • A może po prostu ktoś marzy o jak najdłuższych włosach :)
W takim razie co nam może pomóc w przyspieszaniu porostu ?

Drożdże

źródło

Chyba jedna z bardziej znanych metod ;) ma swoich zwolenników i przeciwników, ale trzeba przyznać, że jest bardzo skuteczna. Polega na codziennym piciu sporządzonego przez nas napoju o bardzo specyficznym smaku. Systematyczność wskazana, tylko wtedy kuracja jest skuteczna ! Najlepiej kupić zapas kostek i trzymać je w lodówce. Przy piciu tego oto specyfiku, trzeba pamiętać o przerwach np. 3 miesiące suplementacji - 1 miesiąc przerwy.

Jak przyrządzam napój z drożdży ?

Odkrajam 1/4 kostki drożdży i "rozdziabuję" widelcem na talerzyku. Całość trafia do kubka i zalewam wrzątkiem (!), dokładnie mieszając. Przykrywam talerzykiem i czekam aż napój ostygnie. Po tym czasie można pić :) osobiście nie dodaję żadnych "ulepszaczy smaku".

Zalety:
- metoda tania i łatwo dostępna ( kostki drożdży znajdziemy w każdym sklepie spożywczym i supermarketach, a kosztują ok. 60 - 70 gr, no max do 1 zł )
- łatwość przyrządzania - oprócz samych drożdży, potrzebny jest nam tylko wrzątek
- oczywiście skuteczność i to wiele razy udowodniona, choćby poprzez akcje , organizowane przez autorki innych blogów. Wynika z nich, że spokojnie możemy się spodziewać przynajmniej 2 cm w miesiącu oraz wysypu baby-hair
- ponadto drożdże są świetnym źródłem witamin i minerałów - dzięki temu korzysta na tym również nasza skóra (oczyszcza się ) i paznokcie ( są mocniejsze )
- drożdże możemy stosować w różnych postaciach np. w tabletkach. Możemy z nich również sporządzić maseczki na twarz ( idealna dla skóry tłustej )...
-... i na włosy ( głównie na skalp ) - dzięki temu drożdże działają nie tylko na porost, ale także pomagają zahamować wypadanie włosów oraz ich nadmierne przetłuszczanie się.

Metoda idealna ? Nie do końca :)

Wady:
- smak i zapach -  nie zachęcają do wypicia kubka, oj nie
- nie jest to metoda dla osób o wrażliwych żołądkach - niestety mogą wystąpić objawy takie jak bóle brzucha czy wymioty - wtedy należy je jak najszybciej odstawić, bo naprawdę nie ma co się męczyć
- na pewno mogą też zniechęcić niespodzianki na twarzy - owszem, cera w ten sposób się oczyszcza, czasem jednak wysyp nie ustępuje lub stan skóry pogarsza się - również wtedy należy odstawić drożdże

Siemię lniane

źródło
Inną opcją jest siemię lniane. Są to nasiona lnu w postaci ziarenek - potrafią naprawdę wiele zadziałać :) Siemię jest bardzo charakterystyczne - bezbarwny napój, raczej bez smaku, przypomina wizualnie kisiel lub hmm coś innego, dlatego też nazywany jest potocznie "glutkiem". I tutaj podobnie jak w przypadku drożdży, siemię lniane należy pić codziennie, aby zauważyć efekty. 

Jak należy przyrządzić napój ?

Wystarczy wsypać dwie płaskie łyżki ziaren do małego garnuszka, do którego wlewa się ok. 1,5 szklanki gorącej, przegotowanej wody. Całość dokładnie mieszać, by oderwać ziarenka od dna garnuszka  i przez 10-12 minut gotować je na najmniejszym ogniu. Po upływie wyznaczonego czasu trzeba odcedzić ziarna od śluzowatego napoju przelewając go do kubka. Po 20-30 minutach napój jest już gotowy. Można go również spożyć następnego dnia, na czczo.

Zalety:
- podobnie jak u drożdży metoda tania i łatwo dostępna
- łatwość przyrządzania
- skuteczność - również udowodniona poprzez akcje włosomaniaczek, do tego wysyp baby-hair i zmniejszone wypadanie włosów
- poprawa stanu paznokci i cery
- siemię lniane może nam służyć nie tylko do picia. Idealnie nada jako maska, płukanka czy żel do stylizacji skrętu. 
- na pewno ma dobry wpływ na układ pokarmowy - reguluje kwasy żołądkowe i poprawia trawienie
- podobno wspomaga również odchudzanie i wpływa na lepsze samopoczucie

Wady:
- wygląd sporządzonego napoju - nie bez powodu nazywany jest potocznie "glutkiem". 
- możliwy wysyp niespodzianek na twarzy

Skrzypokrzywa


Tak naprawdę jest to połączenie ziółek zaparzonych w jednym kubku - skrzypu polnego z pokrzywą. Mistrzowska mieszanka, pełna cudownych właściwości :)
Zioła można także pić oddzielnie

Jak można ją sporządzić skrzypokrzywę ?

Najprostszy sposób :) zioła w saszetkach zalewamy wrzątkiem i przykrywamy talerzykiem na ok. 15 minut. Po ostygnięciu możemy pić. 

Zalety:
- metoda tania ( chociaż nie tak jak drożdże czy siemię lniane )
- ale możemy również wybrać się na łąkę czy do lasu i tam też znajdziemy nasze upragnione ziółka. Ususzone, będą nam tak samo służyć jak saszetki, a przy tym będą skuteczniejsze.
- łatwość przygotowania
- reguluję pracę gruczołów łojowych, hamuje wypadanie, zagęszcza i przede wszystkim przyśpiesza porost
- poprawa wyglądu cery i paznokci
- włosy które nam urosną podczas kuracji będą mocniejsze, zdrowsze i bardziej błyszczące


Wady:
- częściowo smak - chociaż mi osobiście nie przeszkadza :)
- napój jest dość moczopędny, może nie jest to wada, ale wkurzało mnie to, że ciągle mi się chce iść do toalety :)
- skrzypokrzywa wypłukuje witaminy z grupy B dlatego bardzo ważne jest ich uzupełnianie. 
- wysyp niespodzianek

CP 

źródło



Calcium Pantothenicum jelfa ( pantotenian wapnia ) czyli inaczej witamina B5. 

Mamy tutaj pewien suplement w postaci małych, białych tabletek - 50 sztuk w jednym opakowaniu. CP wpływa na regenerację skóry, bierze udział w procesach wzrostowych organizmu, wzrostu paznokci i włosów. Tabletki należy łykać codziennie, najlepiej po dwie rano i wieczorem. Kuracja powinna trwać nie więcej niż 3 miesiące.

Obecnie ja stosuję CP, o czym można poczytać tu

Zalety:
- metoda dość tania ( jedno opakowanie tabletek kosztuje ok. 8 zł ) i łatwo dostępna ( cp znajdziemy w każdej aptece)
- łatwość stosowania 
- rzeczywiście przyspiesza porost, do tego hamuje wypadanie i włosy są gęściejsze ( wysyp baby-hair)
- wzmacnia paznokcie ( są twardsze ) i poprawia wygląd skóry
- witaminy B5 nie można przedawkować - jej nadmiar jest usuwany wraz z moczem
 - przyspiesza gojenie ran

 Wady:
- wysyp niespodzianek na twarzy, bolesne wypryski
- cp może mieć wpływ na senność
- niekoniecznie może dobrze wpływać na paznokcie - są wyjątki kiedy ich kondycja się wręcz pogarsza

Wcierki - jantar, kozieradka, woda brzozowa, saponics, Joanna Rzepa

źródło


Są to odżywki przeznaczone dla skóry głowy. Można kupić gotowe wcierki - ich oferta jest coraz większa, ale bardzo łatwo można przygotować swoją wcierkę np. z nasion kozieradki.

Jak przygotowuję wcierkę ?

Wsypuję jedną płaską łyżeczkę nasion do szklanki, następnie zalewam ją wrzątkiem do 3/4 wysokości. Przykrywam talerzykiem i odstawiam do ostygnięcia - po tym czasie odcedzam płyn i przelewam go osobnej buteleczki. I gotowe :) wcierkę należy trzymać w lodówce, a jej czas przydatności to kilka dni, dlatego na bieżąco trzeba przygotowywać świeży płyn

Zalety:
 - wcierki są tanie i łatwo dostępne ( apteki, sklepy zielarskie )
- odżywiają skórę głowy, hamują wypadanie, pobudzają do wzrostu. Do tego odpowiednio zagęszczają i wzmacniają czuprynkę i regulują pracę gruczołów łojowych. 
- kozieradka unosi włosy u nasady
- działa bardzo szybko ( już po tygodniu można zauważyć pierwsze efekty)

Wady:
- wcierki są trochę niewygodne w aplikacji. Trzeba znaleźć jak najlepszą dla siebie metodę dozowania. ( np. samymi palcami, strzykawką, pomocne są również buteleczki z atomizerami )
- skład wcierek, a konkretnie chodzi tutaj o alkohole - ich rola jest pozytywna gdyż transportują składniki wgłąb skóry, ale osoby z wrażliwym skalpem powinny się mieć na baczności, gdyż w ich przypadku alkohol wyrządzi więcej szkód niż pożytku ( może wysuszać i podrażniać )
- zapach - ale tylko w przypadku kozieradki, chyba każdy zna ten rosołkowy aromat


Olejowanie
 
Kolejna metoda :) polega na wcieraniu wybranego olejku w skórę głowy. Najczęściej jest to olejek rycynowy, ale może to być też  olejek Khadi. 
Jak należy go stosować ? wystarczy podgrzać lekko olej i delikatnie wmasować go w skórę głowy. Należy jednak pamiętać aby nie trzymać go zbyt długo - optymalny czas to ok. 30 minut lub godzina

Zalety:
- metoda tania i łatwo dostępna (w przypadku olejku rycynowego)
- skóra głowy jest odżywiona, włosy są gęściejsze i wzmocnione, olejek do tego hamuje wypadanie i przyśpiesza porost
- działa bardzo szybko
- olejek rycynowy idealnie się nada do pielęgnacji rzęs i brwi

Wady:
- olejowanie skalpu nie jest niestety dla każdego - może powodować nadmierne wypadanie
- rycyna może działać przesuszająco
- może być problem ze zmyciem olejku

Masaż skóry głowy
 
źródło


Najtańsza metoda i najskuteczniejsza :) masaż możemy wykonać w każdej chwili korzystając z palców (koniecznie czystych ) lub specjalnych masażerów. Świetnie nadaje się również do tego szczotka Tangle Teezer. W tej metodzie łączymy przyjemne z pożytecznym, bo taki masaż jest niezwykle odprężający ;) 

Zalety:
- nic nie kosztuje, masaż możemy wykonać w każdej chwili - także podczas mycia włosów
- jest świetnym uzupełnieniem innej kuracji
- pobudza do wzrostu, dzięki masażowi również zagęścimy włosy
- odżywia skórę głowy i pomaga pozbyć się martwego naskórka
- jest przyjemny i odprężający

Wady:
- niestety przyśpiesza pracę gruczołów łojowych przez co nasze włosy mogą się szybciej przetłuszczać
- z masażem niestety łatwo przesadzić - całkiem niechcący możemy podrażnić skalp

Podsumowując:

I to już wszystkie znane mi metody przyspieszania porostu włosów. Która jest najlepsza ? Każda ma swoje wady i zalety, dlatego ciężko jest to ocenić. Na pewno zauważymy, że większość kuracji ma podobne działanie - pobudzają nie tylko do wzrostu, ale także zagęszczają włosy, hamują ich wypadanie oraz regulują pracę gruczołów łojowych. Do tego wpływają na kondycję paznokci i wygląd skóry. Bardzo ważna jest sytematyczność i umiar. Tylko wtedy osiągniemy nasz cel :)
Niestety bardzo często jest tak, że nie zauważymy żadnych efektów pijąc np. drożdże. Co wtedy ? Cóż, trzeba próbować dalej, albo dać naturze robić swoje :)

A Wy jaką kurację lubicie najbardziej stosować ? ;)

Trzymajcie się ciepło :)



17 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam cierpliwości do włosów niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przez kilka miesiecy wcieralam jantar i wode brzozowa oraz pilam napar z siemienia i po pewnym czasie mialam wysyp baby hair :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jesli chodzi o przyspieszenie porostu - nie zauwazylam :-)

      Usuń
  3. Mi picie drożdży bardzo pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo interesujacy post. Kiedyś stosowałam olej rycynowy na rzęsy, faktycznie działa:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja to właściwie swoje mam chęć obciąć.. przeszkadza mi już ich długość :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś piłam drożdże ale teraz już do nich nie wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jantar to mów ulubieniec, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie Jantar się niestety nie sprawdził, ale woda brzozowa bardzo! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja stosuję duecik - siemię lniane i calcium codziennie od jakiegoś czasu i efekty są powalające :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Stosowałam drożdże, siemię lniane, jantar i u mnie efekty są słabe.
    Jutro zaczynam kolejny etap picia drożdży, ale głównie chcę w ten sposób oczyścić skórę twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Poza siemieniem wszystkie metody testowalam :) Moja ulubiona to drozdze, ktorych na szczescie smak uwielbiam, a i wysyp jakos znacznie sie nie objawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bóle brzucha czy wymioty nie powinny mieć miejsca jeśli drożdże są odpowiednio przyrządzone, czyli zalane wrzątkiem i bez dodatku cukru.
    Ból pojawia się jeśli drożdże trafiają do żołądka nie zabite lub jeśli zaczną rosnąć - sfermentują i ktoś to wypije.

    Jeśli ktoś ma wrażenie że drożdże są jakby gazowane to znaczy że zostały niepoprawnie przygotowane wtedy nie wolno ich pić !

    Pisałam o tym wszystkim u siebie bardzo dokładnie ale niestety wiele osób nie czyta wszystkiego od deski do deski tyko tak po łebkach i potem są problemy.

    Ja po wcierce Jantar dostałam niestety uczulenia :<

    OdpowiedzUsuń
  13. Jantar - uczula mnie.. Woda brzozowa też... Na porost - picie drożdży:D

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja stosuję maseczkę z kokosa i jajka :)

    Widzę, że prowadzisz bardzo miły dla oka blog, świetna robota!
    Może zaobserwujemy,by z łatwością do siebie wracać ?
    Daj mi znać a ja szybciutko się odwdzięczę,
    a póki co czekam z niecierpliwością na kolejne recenzje!

    udanego dnia pełnego inspiracji :**

    OdpowiedzUsuń
  15. Same ciekawe sposoby,może na coś się skuszę choć ostatni mam lenia :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)