wtorek, 18 sierpnia 2015

Niedziela dla włosów #10 - emolientów ciąg dalszy :)

Hej dziewczyny ;)

Przyznam, że ostatni tydzień był bardzo zajmujący a wszystko przez rodzinne wyjazdy – uwielbiam takie spędy, mimo, że upał dawał nieźle w kość i nawet zwykłe wyjście na spacer w godzinach popołudniowych jest istną katorgą.
Dlatego miałam troszkę mniej czasu na pielęgnacje włosów a przykładem jest mocno spóźniona niedziela dla włosów ;) Kolejny raz skupiłam się na emolientach - obecnie w taką pogodę boję się jakichkolwiek humektantów, chociaż biorąc pod uwagę równowagę PEH wypada coś w końcu wykombinować.

Co w takim razie wymyśliłam z okazji kolejnej niedzieli dla włosów ? ;)

Dla mnie olejowanie przed myciem to podstawa jeśli chodzi o dopieszczenie kłaczków.
Dlatego i teraz zdecydowałam się na olej sezamowy Wellness&Beauty - towarzyszył mi przez ok. 2 godziny zanim przystąpiłam do mycia. W tym celu sięgnęłam po szampon Biolaven - dokładnie oczyściłam nim skalp, a włosy na długości umyła spływająca piana.
Mokre włosy odcisnęłam z nadmiaru wody i przyszedł czas na maskę, jest to stały punkt programu. Tym razem wybór padł na ekspresową rosyjską maskę Babuszki Agafii. Dokładnie ją wprasowałam we włosy i trzymałam 30 minut.
Następnie po spłukaniu maski, rozczesałam włosy na mokro grzebieniem o rozstawionych zębach i chciałam poczekać aż wyschną same. W rzeczywistości były jeszcze lekko wilgotne, kiedy położyłam się spać - na szczęście grzecznie związałam je w koczek, dlatego myślę, że nie ucierpiały za bardzo :) 

A tak wyglądają dzisiaj :)


Po lewej z lampą, po prawej bez lampy, rozczesane TT :)

Nie będę się czepiać, efekt mi się podoba :) włosy są w miarę dociążone, są miękkie, ładnie falują, błyszczą się, czego chcieć więcej ? Podejrzewam, że to sprawka maski, kolejny raz świetnie się spisała. Czyżbym miała kolejnego ulubieńca ? Wszystko na to wskazuje :)

Na pochwałę zasługuję również szampon Biolaven - ma swoje wady, ale więcej zalet. Ostatnio narzekałam, że obciąża włosy u nasady, ale teraz chyba muszę to odszczekać ^^ delikatnie odświeża, nie wysusza, nie mam problemów ze zmyciem oleju.
Co prawda, na recenzję jeszcze przyjdzie czas, ale czuję, że z każdym myciem coraz bardziej się polubimy :)

A jak tam Wasze czuprynki ? Mam nadzieję, że nie dajecie się upałom :)

Trzymajcie się ciepło :)


13 komentarzy:

  1. ślicznie się prezentują Twoje włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite, że zdjęcie z lampą i bez pokazują dwa tak różne kolory włosów :)
    CHciałabym mieć takie fale... piękne - moje prostu druciaki są...ehhh... szkoda gadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jeśli chodzi o kolor to lampa potrafi zrobić naprawdę niezłego psikusa :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)