poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Niedziela dla włosów #8 - oczyszczająco

Hej dziewczyny :)

Nie macie pojęcia jak ten czas szybko leci, jeszcze niedawno zaczęły się wakacje, a tu już sierpień nas przywitał :) co prawda ja mam do października spokój, ale trochę przeraża mnie to tempo. Pozostaje nam z tym jakoś  żyć i czerpać same przyjemne chwile z naszej codzienności. Ale dzisiaj nie o tym (już zaczęłam prawie filozofować jak zwykle), bo jak co tydzień przychodzę do Was z Niedzielą dla włosów. Odbyła się ona w sobotę gdyż w niedzielę byłam na chrzcinach pod Krakowem. Jesteście ciekawe czy byłam zadowolona z efektów ? Zapraszam na relację :)

Co zrobiłam ?

- tradycyjnie olejowanie na sucho, (na ok. 4 godziny) - tym razem wybór padł na olej z nasion bawełny 
- pora na mycie - i w końcu przywitałam się SLES-em. 

W piątek wybrałam się do małej drogerii po szampon - wybrałam Barwę rumiankową, jeszcze jej nie miałam :) i cóż nie byłabym sobą gdybym czegoś jeszcze nie kupiła, ale o tym na końcu :) 
Odnośnie mycia, starałam się oczyścić jedynie skalp, włosami na długości zajęła się piana. 

- następnie na wilgotne włosy wmasowałam maskę Biovax do włosów słabych, skłonnych do wypadania, na 30 minut
- po spłukaniu maski, nałożyłam jeszcze na 5 minut odżywkę Nivea Long Repair
- po spłukaniu odżywki, rozczesałam wilgotne włosy grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach i pozostawiłam do wyschnięcia
- na koniec, już na suche włosy wtarłam odrobinę serum Mythic Oil

A oto efekt ;)


Zdjęcie niestety aż z dzisiejszego dnia. 
Na początku myciu była katastrofa - włosy były jeszcze wilgotne kiedy już zauważyłam, że są dziwnie spuszone, matowe, suche. Owszem zawsze zaraz po myciu, włosy mi się puszą, ale teraz był puch roku. I zaraz gonitwa myślowa i szukanie winnego ^^ może po prostu takie połączenie kosmetyków moim włosom nie odpowiada ? Cóż myślę, że prędzej czy później na pewno do tego dojdę :) Dzisiaj już jest lepiej, ale ogólnie nie jestem zadowolona z efektu. Włosy są nijakie - albo może ja za dużo wymagam od nich i najzwyczajniej się czepiam ;) 
Plusem jest to, że szampon z SLES zadziałał jak powinien :) Oczyścił, odświeżył i nawet nie ma przyklapu :) Oby tak dalej.

A na koniec..oto co kupiłam wraz z szamponem :)
 
Miałam przystopować z maskami, ale jak zobaczyłam tą to nie mogłam się powstrzymać, musiałam ją mieć :) Standardowo można ją nabyć w Auchanie, ale udało mi się ją dorwać w malutkiej drogerii, za 6 zł. Były tam też Kallosy - Aloe i Multivitamina, kusiły bardzo, ale na ten moment kolejna maska to już stanowczo za dużo. 

Mam nadzieję, że Wasze niedziele były bardziej udane ;)

Trzymajcie się ciepło :)



18 komentarzy:

  1. Ohohho Gloria, ja szczerze polecam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wyszło, ale wiem, co masz na myśli :) Może jakbyś po tym wszystkim nałożyła na 5 minutek coś emolientowego - było by bardziej dociążono :)

    Ach, kallos multivitamin - musi być mój, ja bym się nie powstrzymała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyłam na to, że NLR załatwi sprawę, ale cóż cały czas uczę się na błędach ;D

      Usuń
  3. Och, Gloria! Koniecznie daj znać, jak się sprawdzi ;)
    A co do puszku - moje włosy też czasem wariują bez powodu, przy następnym myciu sięgnij po emolienty a wszystko powinno wrócić do normy. Moim zdaniem i tak wyglądają ładnie, bo wydają się zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Włosy wyglądają ładnie, nie czepiaj się ich :P
    O tej masce z Auchan już czytałam i tak polecają ją że chyba kupię choć mam zapas masek na 3 lata ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam zwykle puch po wyschnięciu włosów i wtedy zaplatam je w warkocz, żeby się wygładziły.

    Bardzo ładne włosy :) to jest twój naturalny kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym :) Końce pamiętają jeszcze czasy farbowania, a długość od ucha w górę to już kombinowanie z balsamem koloryzującym :)

      Usuń
  6. Na zdjęciu włosy prezentują się bardzo ładnie :)Jeśli chodzi o puszenie i przesusz mam ten sam problem prawie po każdym oczyszczaniu mocniejszym szamponem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam nadzieję, że dzięki olejowaniu tego uniknę, ale się nie udało :)

      Usuń
  7. Na zdjecie wygladaja świetnie :-) nie ma sie co zalamywac :-) moze winny jest olej z nasion bawelny? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak do tej pory sprawował się dobrze, ale kto wie, może już się znudził moim włosom ? ;)

      Usuń
  8. Może to biovax tak zadziałał? U mnie po maskach biovaxu też był puch. ;) Zresztą bardzo fajne fale wyszły. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeslicznie sie prezentuja wg mnie i najzwyczajniej sie czepiasz ;):) Glorie uwielbialam do tuningowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny blog, zapraszam do siebie. Miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię Glorię!:) u mnie kosmetyki z takim okrojonym składem częściej lepiej się spisują niż te treściwe. Według mnie Twoje włosy super się prezentują!:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)