środa, 9 września 2015

Bania Agafii, ekspresowa maska do włosów

Hej dziewczyny :)

Znalezienie włosowego ulubieńca jest dla mnie nie lada wyczynem - jak wiecie, lubię się czepiać :) W przypadku maski, zawsze mam cichą nadzieję na osiągnięcie przynajmniej tymczasowego efektu wow - czyli idealnie miękkie, błyszczące i odpowiednio dociążone włosięta. I wiecie co ? stał się cud :) w postaci rosyjskiej ekspresowej maski Banii Agafii, która oficjalnie stała się moim ulubieńcem.

Ekspresowa maska do włosów, Bania Agafii



Opis produktu:
Regenerująca maska do włosów skomponowana na bazie syberyjskich ziół . Ekspresowo nawilża włosy i skórę głowy dzięki czemu przywraca włosom blask i elastyczność. Składniki maski głęboko odżywiają włosy oraz zapobiegają utracie wody.

Składniki aktywne:
Różeniec górski – działa przeciutleniająco, nadaje włosom blask i zagęszcza je 
Bażyna syberyjska – działa odżywczo i wzmacniająco na cebulki włosów 
Olej z nasion żurawiny i borówki brusznicy – dzięki zawartości witaminy E, działa nawilżająco i wygładzająco na włosy
Ekstrakt organiczny z malwy – dzięki zawartości kwasu askorbinowego i karotenu, działa ochronnie na włosy
Olej daurskiej dzikiej róży – multiwitaminowy składnik, który podnosi elastyczność włosów.

Sposób użycia: maskę nanieść na umyte wilgotne włosy i skórę głowy, pozostawić na 3-5 minut, a następnie zmyć ciepłą wodą.

Skład:

Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Quaternium - 91, Cetrimonium Methosulfate, Hydrolyzed Wheat Protein (hydrolizowane proteiny pszenicy), Hydrolyzed Vegetable Protein (hydrolizowane proteiny roślinne), Rhodiola Rosea Root Extract (różeniec górski), Empetrum Sibiricum Extract (bażyna syberyjska), Oxycoccus Palustris Seed Oil (żurawina błotna), Vaccinium Vitis - Idaea Seed Oil (borówka brusznica), Organic Malya Sylvestris Flower Extract (organiczny ekstrakt z kwiatów malwy), Rosa Davurica Oil (olej z daurskiej róży), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol (konserwant), Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid.

Opakowanie, konsystencja i zapach: 
Maskę znajdziemy w saszetce zakręcanej nakrętką o pojemności 100 ml. Niestety nie widać ile produktu udało się zużyć oraz istnieje ryzyko, że można wycisnąć za dużo z opakowania, ale i tak je lubię :) Może dlatego, bo jest nietuzinkowe a do tego nie zajmuje zbyt wiele miejsca. Szata graficzna estetyczna, dominują elementy nawiązujące do natury, a charakterystyczne "babuszkowe" logo chyba wszyscy znają :)


Konsystencja niezbyt gęsta, o kolorze zielonym, ponadto nie spływa z włosów i nie mam problemów z aplikacją. Tutaj nie mam zastrzeżeń :) Zapach charakterystyczny, tak naprawdę ciężko mi go opisać, aczkolwiek mi nie przeszkadza.

Wydajność:
Przyznam, że maska jest dość wydajna, wystarczy jej niewielka ilość, aby w pełni pokryć włosy. Mimo, że mamy do czynienia z opakowaniem zawierającym 100 ml produktu, moim zdaniem powinien starczyć na długo :) Osobiście używam jej dość często i myślę, że jeszcze troszkę mi potowarzyszy.

Cena:
Za maskę zapłaciłam ok. 6 zł, dlatego myślę, że cena jest jak najbardziej korzystna dla portfela. Chociaż blado to wygląda w porównaniu z Kallosami - w końcu za 1000 ml zapłacimy ok. 10 zł, ale nie ma też się co czepiać, bo Kallosy mają o wiele prostsze i krótsze składy, co też nie znaczy że są gorsze :)

Dostępność:
Niestety maski nie spotkamy w Rossmannie czy w Naturze ( a szkoda ), ale jak zwykle pomocne okażą się sklepy internetowe z rosyjskimi kosmetykami. Szczęścia można też szukać w sklepach zielarskich oraz w aptekach. Ja akurat szczęśliwie na maskę trafiłam w aptece Lafarma w Galerii Rzeszów, jest tam osobna półka z rosyjskimi dobrociami nie tylko do włosów :)

Działanie:
Idealne :) Maska sprawdza się pod każdym względem - pięknie nabłyszcza, dociąża ale nie obciąża a  włosięta zawsze są miękkie, odżywione i takie mięsiste, aż chcę się je dotykać. Stosowałam ją zwykle solo po myciu na 30 minut lub 5 minut i zawsze świetnie się spisywała - niestety nie nakładałam jej na skalp, dlatego nie wiem jak się sprawdza, ale nie czuję potrzeby, żeby aż tak eksperymentować.

A tak wyglądały włosy po użyciu tej maski: 


PLUSY:
- cudownie nabłyszcza
- odżywia
- dociąża
- włosy są niesamowicie miękkie
- opakowanie - wygodne, nie zajmuje zbyt wiele miejsca, łatwe dozowanie maski
- odpowiednia konsystencja
- dobry i bezpieczny skład
- cena

MINUSY:
- dostępność

Czy kupię tą maskę ponownie ? 
Być może kiedyś tak :) aczkolwiek...rosyjskie maski mają całkiem bogatą włosową ofertę prawda ? :>

Podsumowując:
Jestem na tak :) Maska stała się moim ulubieńcem i sięgam po nią chętniej niż po kallosową jagódkę. Mogę ją z całego serca polecić, ma piękny skład, a do tego działa świetnie. Myślę, że naprawdę warto ją wypróbować tym bardziej, że cenowo nie jest wymagająca :)

Może kogoś skusiłam ? ;>

Trzymajcie się ciepło :)


9 komentarzy:

  1. miałam i również dobrze się spisała :D śliczny kolor włosów i gęstość <3 !

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tą maskę jak i wszystkie rodzaje do włosów tych saszetek, bardzo ją lubię :D Podobne działanie ma aktywator wzrostu Babuszki :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno by mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej serii miialam jakos inna, ale mnue nie zachwycila. Moze sprobuje te;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jutro będę w sklepie z rosyjskimi specjałami i muszę się jej przyjrzeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już sporo opinii na temat tej maski. Zdania są podzielone, więc nie pozostaje mi nic innego jak sprawdzić jej działanie osobiście. Szkoda, że nie jest dostępna stacjonarnie ; (

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dłuższego czasu przymierzam się do tych odżywek <3

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)