wtorek, 1 września 2015

Niedziela dla włosów #12 - kolejne podejście do pielęgnacji złożonej

Hej dziewczyny :)

Czas na kolejną tym razem poniedziałkowo-wtorkową niedzielę dla włosów - generalnie miałam dość zajęty weekend, dlatego tak wyszło, a do tego przejściowe problemy z internetem :) chociaż przyznam, że gdzieś znikła ta motywacja w dążeniu do zniewalającego efektu. Też tak macie czasem ? Mam nadzieję, że to tylko taki przejściowy spadek motywacji i w nadchodzącym miesiącu będzie o wiele lepiej.

Co zrobiłam ? :)

- na początek olejowanie na kilka godzin - w tym celu sięgnęłam po olejek sezamowy Wellness&Beauty, obecnie jest to mój numer jeden .
- następnie przyszedł czas na mycie - skalp umyłam szamponem Bania Agafii, włosami zajęła się spływająca piana 
- po myciu - odżywianie. Na wilgotne włosy nałożyłam troszkę maski Biovax do włosów słabych, na ok. 30 minut.
- po spłukaniu maski, na wilgotne włosy wmasowałam maskę Kallos Color na ok. 3 minuty
- a po spłukaniu Kallosa, rozczesałam włosy na mokro i pozostawiłam do wyschnięcia.
- już na suche włosy wtarłam odrobinę olejku Mythic Oil

Jest to pielęgnacja bliźniaczo podobna do Niedzieli dla włosów #7, wtedy w rolach głównych również wystąpił olej sezamowy, maska biovax, serum Mythic Oil, oraz maska Kallos - co prawda była to jagódka, ale jednak Kallos :) Dzisiaj chciałam sprawdzić czy złożona pielęgnacja dalej przyniesie taki świetny efekt ;)

Po lewej nierozczesane, po prawej rozczesane TT - swoją drogą która wersja Wam się bardziej podoba ? ;)

Efekt jest całkiem zadowalający, aczkolwiek troszkę inny - podejrzewam, że to za sprawą maski Kallos Color, chyba lepiej spisuje się jednak jagódka. Ogólnie włosy są mięciutkie, takie miłe w dotyku, nieobciążone no i błyszczą :) Puszku też nawet nie ma, z czego się bardzo cieszę, może dzięki temu odważę się częściej stosować humektanty. 

Jakość nie powala, ale lepsze takie zdjęcie niż żadne :)

Wyglądają na gęste, ale to tylko pozory :) Przyznam, że jestem jednak zadowolona z tego włosowego rytuału :)
A jak Wasze włosięta ? 

Trzymajcie się ciepło ;)


12 komentarzy:

  1. zazdroszczę, piękne masz włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio ciągle widzę u wszystkich olejek Wellness&Beauty. Warto go przetestować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkiem fajnie się spisuje, do tego niewiele kosztuje i jest wielofunkcyjny - moim zdaniem warto :)

      Usuń
  3. uzywam olejku do masażu sezamowego Wellnes & Beauty :) U mnie nie robi nic specjalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie śliczne fale :) Marzę o takiej gęstości, ale moje włosy ostatnio mocno wypadają :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak skończę obecne oleje to lecę po te z Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie wersje ładne :) Śliczne masz włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie zdefiniowane kłaczki cudne;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy post... Co powiesz na wspólną obserwację... ? :) Jak zaobserwujesz daj znać... odwdzięczę się tym samym... :)http://ola-watala.blogspot.com/2015/09/ulubiency-sierpnia-panda.html

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie kallos color kompletnie się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)