środa, 11 listopada 2015

Aktualizacja włosowa - październik

Hej dziewczyny :)

Ten tydzień mija pod znakiem remontów, dlatego znowu mam ograniczony dostęp do laptopa dosłownie i w przenośni :) Na szczęście to tylko wymiana mebli a nie malowanko, ale i tak zapanował chaos i artystyczny bałagan - Perfekcyjna Pani Domu chyba by się załamała nad takim widokiem ;)

Ale dzisiaj nie o tym, bo jak sam tytuł posta wskazuje czas na aktualizację włosową - co prawda trochę spóźnioną, ale nie ma co się czepiać szczegółów :)


Jak minął październik ?

Urodzinowo, weselnie, i jakże bardzo akademicko ;) oprócz tego bardzo zakupowo o czym miałyście okazję przeczytać tutaj. W poprzednich postach mniej więcej opisałam również jak wyglądała moja pielęgnacja i jak zapewne pamiętacie, nie było kolorowo, co było widać po włosach. Niestety nie zachwycały mimo, że długość powoli robi się imponująca. Ale czy rzeczywiście chodzi tylko i wyłącznie o długość ? Z tego powodu coraz częściej myślę o znacznym skróceniu włosów, bo to żadna radość nosić smętnie wiszące włosięta, które w ogóle nie chcą się układać mimo, że pielęgnacja wyglądała tak jak do tej pory. Dlatego też częściej je wiązałam lub chowałam pod czapką bo "nie wyglądają" :)

Ale, ale...jest już lepiej, co pokażą zdjęcia :)

Jakich produktów używałam przez ostatni miesiąc ?

Szampony
- Barwa rumiankowa - włosięta oczyszczałam częściej, chwilami miałam wrażenie, że mam zbyt przeciążone włosy stąd takie działania. Ponadto uczesanie na ślub siostry = tony lakieru, dlatego rypacz był bardzo potrzebny ) 

A oto zdjęcie fryzurki, nadal nie przestaję się nią zachwycać ; )


W tym miesiącu sięgałam również po szampon Isana Med, szampon Biolaven. Wykonałam również peeling skóry głowy.

Oleje:
olejek sezamowy Wellness&Beauty i olej arganowy. 

W październiku nie olejowałam włosów tak często jak do tej pory, stąd też pewnie spadek formy. 

Maski
Kallos Blueberry (recenzja), maska aloesowa NaturVital, maska Isana Oil Care, Effektiv, Bania Agafii ekspresowa maska (recenzja), Biovax Pearl

Tradycyjnie na bogato, maska po myciu na pół godziny lub pielęgnacja złożona ;)

Odżywki:
Garnier olej awokado i masło karite

I tutaj też tradycyjnie z odżywkami ubogo :) jakoś niespecjalnie do mnie przemawiają, muszę jednak pomyśleć o nowym zakupie, Garnier powoli już dosięga dna.

Zabezpieczanie końcówek:
Mythic Oil (recenzja), olejek Marion migdały  dzika róża

Niezmiennie stosowałam olejki tuż po myciu na suche włosy, oraz codziennie w dni kiedy ich nie myłam.

Farbowanie:
Na początku października zdecydowałam się na pierwsze hennowanie Henną Khadi ( jasny brąz ) - efekty mnie zachwyciły, o czym pisałam tutaj ;)

Czesanie:
Grzebień o szeroko rozstawionych zębach i TT.

Suplementacja:
Tutaj niestety poległam. Październik był na tyle zakręcony, że nie dałam rady systematycznie stosować zamierzonych wspomagaczy ( kozieradka ). Dlatego zrezygnowałam z akcji u Ewy - "Zapuśćmy się jesiennie". Bardzo żałuję, ale zwyczajnie nie miałabym się czym pochwalić, ale mam nadzieję, że reszta uczestniczek osiągnie wspaniałe efekty :)

Długość włosów: 69 cm. 

Tak włoski wyglądają na tą chwilę:


Wybaczcie wątpliwą jakość, zdjęcia robione niestety wieczorem przy sztucznym świetle, stąd taki efekt. 
Tutaj włoski są zaraz po myciu, gdzie zastosowałam pewien minimalizm ( mycie skalpu szamponem Biolaven, zaś włosy myłam odżywką b/s Joanna Naturia pokrzywowa - odkopałam ją z szafy heh. Następnie w ruch poszła suszarka, a po wysuszeniu wtarłam odrobinę olejku Marion migdały i dzika róże. Na koniec włosy związałam w koczek. 
Na zdjęciach są świeżo po rozczesaniu TT. 


Podoba mi się efekt jaki tu uzyskałam, włosy wyglądają na całkiem gęste, są sypkie i miękkie. Jednym słowem minimalizm też popłaca :) 

Plany na listopad:
- intensywne olejowanie
- złożona pielęgnacja naprzemiennie z minimalizmem
- być może wizyta u fryzjera, o ile nie zbankrutuję przez promocje w Rossmannie xd
- suplementów na razie brak, chyba, że wyjdzie coś spontanicznie :)

I tak na koniec piosenka bez której nie wyobrażam sobie dnia :)


Uwielbiam ją ; )

A jak Wasze włosy ?

Trzymajcie się ciepło :)



13 komentarzy:

  1. Ja w pazdzierniku wrocilam do olejowania wlosow :) Piekna fryzurka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne włosy :) Ile masz w obwodzie kucyka?

    PS: Właśnie przekonałaś mnie do Khadi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obwód kucyka będzie miał ok. 8-9 cm ;)

      a co do hennowania, to cieszę się, że moje eksperymenty działają w jakiś sposób przekonywująco :)

      Usuń
  3. Bardzo ładną miałaś fryzurkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko pozazdrościć! Jest dobrze :) Buziak na milutki wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę na nie patrzeć :( są zbyt piękne, do tego długie i zajebiście wycieniowane.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach te Twoje fale :-) cudne sa :-) uwielbiam Antka i ta piosenke :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, przepiękne cięcie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się skuszę na szampon biolaven - mam żel do twarzy i jestem zachwycona :) u Ciebie to kwestia światła, ale wygląda, jakbyś miała ombre :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szampon jak najbardziej jest okey, a żel też mocno mi przypadł do gustu :) i rzeczywiście światło działa cuda, ombre wyszło wręcz perfekcyjne :)

      Usuń
  9. Olej sezamowy z chęcią przetestuję na sobie, teraz mam lawendowy z tej serii i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)