piątek, 11 grudnia 2015

Aktualizacja włosowa - listopad

Hej dziewczyny :)

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną aktualizacją włosową. Czy coś godnego uwagi się wydarzyło co kompletnie zmieniło oblicze moich  włosów ? W porównaniu z tym co było w październiku jest o niebo lepiej, chociaż zdarzały się wpadki, ale generalnie jest dobrze, włosięta wracają do formy a do tego mniej wypadają co mnie chyba najbardziej cieszy :)

A oto wyglądała moja listopadowa pielęgnacja:

Mycie:
- Barwa rumiankowa, dwa razy w miesiącu jako gruntowne oczyszczanie + peeling cukrowy raz w miesiącu
- Szampon Biolaven do częstszego mycia (recenzja) - już prawie zdenkowany
- Szampon Bania Agafii - również wkrótce denko

Standardowo włosy myłam dwa - trzy razy w tygodniu, jednak często stosowałam minimalizm minimalizmu, czyli sam szampon i nic więcej :)

Olejowanie:
- olejek sezamowy Wellness&Beauty na sucho, na mokro i na metodę "rosołkową"

Olejowanie na mokro daje całkiem fajne efekty i myślę, że dalej będę testować tą metodę już z innymi olejami. Z kolei metoda na rosołek to lekki niewypał i mega obciążenie, ale być może przesadziłam z olejem i stąd taki efekt :)


Okropność, po takich eksperymentach włosy nadawały się tylko do związania xd

Maski:
Kallos Blueberry (recenzja) i maska Gloria - często jako emulgatory oleju. Do tego saszetka Biovax Naturalne Oleje.

Dość ubogo z maseczkami w tym miesiącu niestety, ale myślę, że to się zmieni.

Odżywki:
Balsam Green Pharmacy z olejem arganowym - nowość o której jeszcze napiszę :)

Zabezpieczanie końcówek:

Mythic Oil (recenzja), olejek Marion migdały i dzika róża

Czesanie:
TT na sucho

Wspominałam ostatnio, że przestałam czesać włosy na mokro :) nadal tego nie robię, odnoszę wrażenie, że włosy są mniej przyklapnięte u nasady i lepiej się kręcą.

Suplementacja: brak

Długość włosów: 70 cm (długość mierzona od linii nasady czoła)



Na zdjęciu widać efekt  testów maseczki Biovax Pearl. Genialnie nabłyszcza i dociąża, chwilami aż za bardzo. 

Plany na grudzień:
- olejowanie na sucho i na mokro ale być może ponownie wypróbuję metodę na rosołek
- testowanie maseczki Biovax w ramach akcji u Anwen "Testujemy Biovaxy". Ja wybrałam wersję Pearl, zobaczymy co z tego wyjdzie
- wykończenie moich maseczkowych zapasów, nawet tych które mi średnio służą. 
- nieśmiało rozpoczęłam kolejne próby wcierania kozieradki

Ogólnie grudzień zaczyna się dość ciekawie jeśli chodzi o nowości bo skorzystałam z DDD czyli z Dnia Darmowej Dostawy - oczywiście poświęcę temu osobny wpis. Generalnie zaszalałam na tyle, że moje magiczne pudło z mazidłami zrobiło się mega ciężkie, a zbiór kolorówkowy też znacznie się powiększył tym bardziej, że listopad był też pod znakiem promocji w Rossmannie. O ile z kolorówki chętnie korzystam, tak mazidła muszą trochę poczekać aż wykończę chociaż część zapasów - mowa tutaj o maskach :) A co powiecie na małe rozdanie odlewkowe ? 

Tak w ogóle to już powinnam dostać oficjalny zakaz kupowania włosowych produktów, bo chwilami wydaje mi się to wręcz chore, że mam tyle tego. Ale zauważyłam progres, w Rossmannie była promocja na maseczki Biovax a ja z niej nie skorzystałam - brawo ja:) było bardzo ciężko, ale to jest taki mały krok do przodu dzięki któremu ograniczę obłęd zakupowy.

Jak minął Wam grudzień ? Też ograniczacie zakupy włosowe ? 


Trzymajcie się ciepło :)


13 komentarzy:

  1. kusi mnie bardzo ten szampon biovalen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłby idealny, gdyby nie ta wodnista konsystencja :)

      Usuń
    2. I to mnie przeraża, bo żel do twarzy ma chyba taką samą konsystencję, która mi nie odpowiada :/

      Usuń
  2. Muszę w końcu dorwać maskę Kallos Blueberry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, chociaż przy tych litrowych opakowaniach ciężko dobić dna :) ale są już dostępne wersje tych nowszych Kallosów po 275 ml, co mnie osobiście bardzo cieszy :)

      Usuń
  3. oj ja tez poszalalam z zakupami wlosowymi ostatnio ;d wiec narazie odwyk, przynajmniej do konca roku hahaha

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez ograniczam, ale jakiś słabo mi wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja również muszę wykorzystać zapasy kosmetyków, i nie planuję nic nowego kupować;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To ciekawe ale jeszcze nigdy nie mierzyłam swoich włosów :D chyba czas to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w postanowieniu nie kupowania niczego do włosów na razie, bo mam zapas, dumnie trwam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawo Ty :)! Mialam kiedys podobnie, na szczescie, z czasem to przechodzi ;) Sliczne falowance :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też mam zakupowy detoks :) Spłukałam się totalnie na prezenty, więc moje zachcianki muszą zaczekać :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)