piątek, 15 stycznia 2016

Biovax Pearl - cudo na specjalne okazje ?

Hej dziewczyny ;)

Już jakiś czas temu pochwaliłam się Wam na Instagramie, że w końcu do moich łapek trafiła jedna z maseczek Biovax z linii Glamour. Było to kilka miesięcy temu, a dopiero ostatnio zdecydowałam się ją dogłębnie przetestować, dzięki akcji na blogu Anwen, w której wszystkie chętne osoby mogły przetestować wybraną przez siebie maskę Biovax. Pomyślałam, że to idealna okazja, aby lepiej się zapoznać z tym specyfikiem i myślę, że mogę już się na jego temat wypowiedzieć.
Myślę, że jednak po ostatniej niedzieli dla włosów, znacie już moje zdanie ;)



OPIS PRODUCENTA

Biovax Pearl to doskonała kompozycja złożona z bogactwa morskich skarbów: kosztownych pereł i czystego kolagenu, zamkniętych w intensywnie regenerującej maseczce do włosów. Odbudowujące właściwości protein perłowych i kolagenu wzmocnią włosy i otoczą je drogocennym, perłowym blaskiem.

Proteiny perłowe – perły to jedna z największych tajemnic ukrytych w głębinach wód. Proteiny, z których są zbudowane, są odpowiednikiem naturalnej keratyny obecnej we włosach. Dzięki temu pielęgnują i odbudowują włosy oraz chronią je przed uszkodzeniami i przesuszeniem, utrzymując prawidłowe nawilżenie. Nadają im przepiękny, perłowy blask. 

Kolagen morski – naturalnie pozyskiwane białko tworzy na włosach swoistą warstwę ochronną, która wspaniale wygładza, chroni i utrzymuje odpowiednie nawilżenie. Nadaje włosom elastyczność i aksamitny chwyt. Zwiększa ich objętość i odbudowuje naruszoną strukturę, przywracając im naturalną gładkość. 

Efekt na włosach:
- odbudowa i intensywna regeneracja włosów,
- włosy wygładzone i aksamitne w dotyku,
- szlachetny, perłowy blask.

SKŁAD

Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient tłusty), Glycerin (gliceryna), Ceteareth-20 (emulgator, substancja myjąca), Glycol Distearate (emolient, substancja kondycjonująca), Quaternium-87 (emolient tłusty), Cetrimonium Chloride (substancja kondycjonująca, antystatyk), Hydrolyzed Pearl (hydrolizowane perły), Collagen (kolagen), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Betain (humektant), Lawsonia Inermis Leaf Extract (ekstrakt z henny), Parfum (substancja zapachowa), Potassium Sorbate (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Gluconolactone (humektant), Calcium Gluconate (stabilozator), Benzyl Alcohol (konserwant), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant), Citric Acid (regulator pH), Calcium Aluminum Borosilicate (wypełniacz, działa nabłyszczająco), Silica (wypełniacz, substancja matująca), Tin Oxide (pigment perłowy), C.I. 77891 (pigment), C.I. 77491(pigment).

Skład typowy dla Biovaksów, w praktycznie każdej wersji znajdziemy bardzo wysoko glicerynę, olej ze słodkich migdałów oraz ekstrakt z henny. Seria Glamour wyróżnia się jednak obecnością luksusowych składników, w tym przypadku mamy hydrolizat z pereł oraz kolagen. Wszystkie te bajery mamy przed substancją zapachową, dlatego ich ilość jest znacząca i to już powinno zachęcić nas do zakupu maski. Skład jest interesujący, jest mocno emolientowy i humektantowy - myślę, że krzywdy nie powinien zrobić.

OPAKOWANIE

Mamy tutaj do czynienia ze zgrabnym, poręcznym słoiczkiem z zakręcanym wieczkiem o pojemności 125 ml. Szata graficzna bardzo przejrzysta, w etykiecie znajdziemy wszystkie informacje dotyczące maski. Ogólnie opakowanie jest utrzymane w luksusowym klimacie, ale minimalistycznym co mi się podoba

KONSYSTENCJA I ZAPACH



Mistrzem w określaniu zapachu nie jestem, dlatego i tutaj nie jestem w stanie określić jak pachnie ta maska. Zapach jest wyrazisty, utrzymuje się po myciu i..no właśnie kojarzy się z luksusem.  Zdałam sobie sprawę, że przy recenzji tej maski, często to słowo będzie się powtarzać. 
Konsystencja maseczki niczym szczególnym się nie wyróżnia, jest kremowa, lekko błyszcząca, w kolorze białym. Łatwo się ją aplikuje i nie spływa z włosów. Ponadto łatwo się ją spłukuje.
Co do wydajności, to myślę, że to już kwestia indywidualna i wiadomo, że dużo zależy od częstotliwości stosowania. Ale 125 ml mówi samo za siebie ;)

DZIAŁANIE
 Na początku miałam mieszane uczucia co do tej maseczki. Przy pierwszych użyciach dawała zaledwie poprawny efekt, jedynie ten zniewalający blask z włosów się wyróżniał. Nic jednak się nie dzieje bez przyczyny - muszę się Wam przyznać, że nakładałam wtedy tą maseczkę zaledwie na 3-5 minut i nawet nie przyłożyłam się zbytnio do dokładnego wmasowania kosmetyku we włosy. Stąd taki efekt. Teoretycznie wiedziałam, że tego typu kosmetyk trzeba troszkę dłużej potrzymać we włosach, ale cóż na początek chciałam sprawdzić jak Biovax  poradzi sobie po 3 minutach ;) Sytuacja się zmieniła  kiedy zdecydowałam się wmasować maskę w kudełki i pozostawić je na 30 minut - było zdecydowanie lepiej, włosy były wygładzone, miękkie i błyszczące. 
Dlatego dłuższy czas działa tutaj zdecydowanie na korzyść. 
O tym jak maska sobie radzi możecie również przeczytać w ostatniej niedzieli dla włosów.  

Generalnie maska spisuje się świetnie, sprawia, że włosy są dociążone, błyszczące, wygładzone, miłe w dotyku, a skręt lekko podkreślony więc opis producenta jest jak najbardziej zgodny z działaniem. Nie sądzę jednak, żeby zregenerowała moje  włosy, ale efekt wizualny jest fantastyczny. 

CENA I DOSTĘPNOŚĆ:

Z ceną nie jest kolorowo, gdyż 125 ml maski kosztuje ok. 17 zł w Rossmannie. Jak dla mnie to trochę dużo, ale z drugiej strony raz można sobie pozwolić na taki wydatek. Warto jednak polować na promocje, ostatnio w Rossmannie można było nabyć maseczki za 10 zł, a to już bardzo w porządku cena.

PLUSY:
- opakowanie
- zapach
- konsystencja
- interesujący skład (wszystkie dobrocie przed zapachem)
- maska świetnie dociąża, ale nie obciąża
- pięknie nabłyszcza i wygładza
- włosy są miękkie i elastyczne
- dostępność

MINUSY:
- cena
- wydajność
- nie jest to produkt dla osób lubiących typowo szybkie odżywki d/s, trzeba trochę poświęcić czasu aby w pełni zadziałała

CZY KUPIĘ PONOWNIE TĄ MASECZKĘ ?

Jeżeli trafię na kuszącą promocję w Rossmannie, to zapewne skuszę się na wersję Orchid ;)

PODSUMOWUJĄC:

Mogę z całego serducha polecić ten produkt. Działa tak jak powinien, myślę jednak że jest to maska na specjalne okazje, kiedy chcemy dopieścić włosy tymi bajeranckimi perłami. Nie powinna za to stanowić podstawy pielęgnacji, bo wg mnie zwyczajnie jej na to szkoda ;) W mojej ocenie do tego nadają się inne produkty, przede wszystkim te o większej pojemności. 
Warto też zwrócić uwagę na to, aby nie żałować kosmetyku przy jego nakładaniu, tylko śmiało władować większą ilość - oczywiście bez przesady. Intensywne wmasowanie maski + 40 minut trzymania we włosach = satysfakcjonujący efekt ;)
Myślę, że na każdych włosach może zadziałać podobnie, chyba, że nie tolerują któregoś ze składników np. gliceryny lub oleju ze słodkich migdałów, wtedy nie ma co na siłę się uszczęśliwiać.


Może Was skusiłam ? ;) Macie podobne spostrzeżenia co do tej maski ?

Trzymajcie się ciepło

27 komentarzy:

  1. Ja raz kupiłam szampon tej firmy który okropnie poplątał mi włosy i dlatego zniechęcił się do produktów biovax, ale to co piszes o efektach brzmi jak moje marzenie dlatego chyba dam drugą szansę producentowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szampony jakoś niespecjalnie mnie kuszą, a co do masek to myślę, że warto im dać szansę ; )

      Usuń
  2. Faktycznie cena trochę duża, jak na tą ilość. Tak więc czekam na promocję i może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tej maski, ale obecnie testuję wersję Caviar i po dwóch użyciach jestem w miarę zadowolona, zobaczymy, jak będzie później :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia zatem przy testowaniu ;)

      Usuń
  4. Miałam tę maskę i bardzo mi się podobała :) Poluję na promocyjną cenę i też mam zamiar sprawdzić wersję Orchid.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kusi mnie jeszcze wersja kawiorowa, ale Orchid ponoć obłędnie pachnie ;)

      Usuń
  5. Z Twojego opisu wygląda interesująco i jak tylko będą one w promocji, to chyba się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie czekamy na promocję ;)

      Usuń
  6. Tak głośno jest o maseczkach Biovax a mnie jakoś do nich nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęście dla Twojego portfela ;)

      Usuń
  7. Produkty Biovax bardzo często u mnie goszczą :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze dłużej trzymam maski aby wyciągnąć z nich jak najwięcej, może skuszę się na tą maskę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena nie zachęca, ale myślę, że raz na jakiś czas można zaszaleć ;)

      Usuń
  9. Bardzo lubię produkty tej firmy, ale tej maseczki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze robię zapas saszetek w biedronce ;)

      Usuń
  10. czekam aż będą na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie lubię używać takich produktów do włosów. Zdecydowanie wole oleje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie oleje idealnie dopełniają się z maseczkami, ale to dobrze że Ci służą;)

      Usuń
  12. Ja mam obecnie wesję orchid i szału nie robi u mnie. Za pierwszym razem był efekt wow, od tamtej pory jest bardzo przeciętna... nie wiem od czego to zależy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak miałam z Kallosem Keratin i też nie mam pojęcia od czego to zależy :/

      Usuń
  13. słyszałam o niej ale jej nie miałam jeszcze:)oczywiście obserwuje bo warto i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  14. jak tlyko pokończę swoje zapasy nawet się na nie skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Będę musiała o niej pomyśleć przy kolejnych zakupach ;-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)