niedziela, 10 stycznia 2016

Niedziela dla włosów #20 - Biovax Pearl

Hej dziewczyny ;)

W dzisiejszej niedzieli dla włosów występuje tylko jeden bohater - a jest nim Biovax Pearl. Maseczka ta została przeze mnie dogłębnie przetestowana poprzez akcję u Anwen w której mieliśmy za zadanie wypróbować działanie wybranej przez nas maski Biovax - jak same wiecie jest ich mnóstwo do wyboru ;)
Już na wstępie mogę powiedzieć, że ten Biovax idealnie się nadaje do zadań specjalnych, niedługo pojawi się także jej recenzja, podczas której postaram się jak najobszerniej opisać działanie i właściwości maski.
A dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak ten kosmetyk spisuje się na mojej czuprynie. 
Zaciekawione ? Zapraszam zatem dalej

Olejowanie na sucho: Olejek sezamowy do kąpieli Wellness&Beauty na 2 godziny
Emulgowanie oleju 15 minut przed myciem: Kallos Blueberry
Mycie: Szampon Isana Med Urea
Odżywianie po myciu: Maska Biovax Pearl na 40 minut
Zabezpieczanie końcówek: Mythic Oil

Standardowo olejowałam włosy na sucho, krótko przed myciem zemulgowałam olej Kallosem, a po 15 minutach zajęłam się myciem czupryny. Tradycyjnie zwróciłam szczególną uwagę na oczyszczeniu skóry głowy. Następnie na wilgotne włosy nałożyłam obficie maskę Biovax Pearl, dokładnie ją wmasowałam w kosmki i pozostawiłam na 40 minut. Po jej spłukaniu nie rozczesywałam włosów, spokojnie sobie schły, a w momencie kiedy już były prawie suche, związałam je w koka i poszłam spać ;)

Następnego dnia czyli dzisiaj wyglądają tak:

Plecak mistrz drugiego planu, ale przyznaję, że odrobinę mnie przeraża xd
Efekt jest mega zadowalający ;) Naprawdę, rzadko kiedy moja czupryna tak wygląda. Oczywiście lampa robi swoje, ale mimo tego i tak włosy pięknie się błyszczą, są wygładzone, ale nie obciążone i nie strączkują się. Wyglądają po prostu bardzo dobrze. Ale najbardziej podobają mi się te delikatne fale które udało mi się uzyskać. Myślę, że klucz do sukcesu leży w dokładnym wmasowaniu maski, ponadto także dobrze jest ją potrzymać troszkę dłużej, dzięki temu mamy szansę uzyskać efekt wow.

Jedynie co to ponarzekam na elektryzowanie się włosów, ale cóż w tym momencie to chyba nic mi nie pomoże ;)

Jak tam Wasze włosowe poczynania ? Miałyście styczność z tym Biovaxem ? A może polecacie inną maseczkę z serii Glamour ?

Trzymajcie się ciepło :)

Ps. Wyniki z rozdania świątecznego postaram się podać jak najszybciej ! :)


15 komentarzy:

  1. Włosy wyglądają świetnie :) Nie miałam jeszcze tego Biovaxa, ale za to miałam Caviar i spisywał się całkiem całkiem ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego Biovaxa nie miałam :) ale Twoje włosy wyglądają po nim genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam że ten plecak to jakaś maska! :D Dartha Vadera na przykład

    Pięknie się dziś prezentują. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Włosy wyglądają świetnie po takim zestawie:) A jeszcze nie miałam żadnego Biovaxa z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po tej kuracji włosy wyglądają rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Włosy wyglądają świetnie :) a ja po raz pierwszy użyłam biovax caviar i muszę przyznać, że efekt mnie pozytywnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne włoski i efekt tym bardziej. Też chciałabym mieć takie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż by się je chciało dotykać! Piękne są :)
    Całusy :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne masz włosy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne włoski :) Miałam tylko Biowax Orchid i Caviar pokochałam obie <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)