sobota, 6 lutego 2016

Aktualizacja włosowa - styczeń

Hej dziewczyny :)

Nareszcie koniec sesji ;) Egzaminy nie są mi już strasznie i spokojnie można żyć dalej. A, że przyszedł już miesiąc luty, to wypada wyskrobać kilka słów o tym jak minął miesiąc poprzedni czyli styczeń :) 
Było trochę mrozów, wieczorów z gorącą herbatą i trochę kosmetycznych zakupów. Jeśli chodzi o tą ostatnią rzecz, to nie jestem do końca z siebie  zadowolona, bo miałam ograniczyć kupowanie kosmetyków, ale mimo tego i tak wpadło mi do koszyka kilka rzeczy. O tym jednak zaraz, bo najpierw trzeba wspomnieć, jak się mają moje włosy po tym miesiącu ;) 

JAKICH PRODUKTÓW WŁOSOWYCH UŻYWAŁAM W STYCZNIU ?

SZAMPONY:
- mydło cedrowe Bania Agafii
- szampon Isana Med Urea
- szampon Farmona, Hair Genic, Acai&Volume

Niestety kompletnie zaniedbałam gruntowne oczyszczanie szamponem Barwa oraz peeling skóry głowy, co muszę absolutnie zmienić ;) o dziwo jednak skalp i włosy dobrze znoszą mycie delikatnym szamponem,  po mocniejsze szampony z SLS sięgałam zaledwie 2-3 razy. 
Odnośnie samego mycia nic się nie zmieniło. Nadal włosy myję dwa - trzy razy w tygodniu, przy czym oczyszczam skalp, a włosy na długości myje spłukiwana piana, lub odżywka czy maska.

ODŻYWKI:
- odżywka Yves Rocher 

Zazwyczaj odżywkę nakładałam na 3 - 5 minut.

MASKI:
Kallos Blueberry
Biovax Pearl
Planeta Organica, seria Morze Martwe, wersja regenerująca do włosów zniszczonych
Maska aloesowa NaturVital
Kallos Keratin
Kallos Omega

Kallos Blueberry najczęściej służył mi do mycia włosów na długości oraz do emulgowania oleju. Pozostałe maseczki nakładałam najczęściej po myciu na 15 - 30 minut, chociaż zdarzało mi się je również nakładać przed myciem z dodatkiem oleju lub bez.

OLEJE:
Olejek do kąpieli Wellness&Beauty 
Olej z pestek winogron

Najczęściej olejowałam włosy na sucho lub na odżywkę. Często także olej był dodatkiem do maski ;) Obecnie włosy olejuję raz w tygodniu, myślę, że im to w zupełności wystarcza. 

SERA:
Mythic Oil
olejek Marion migdały i dzika róża

Standardowo końce zabezpieczam po myciu, oraz codziennie.

STYLIZACJA:
brak


SUPLEMENTACJA:
brak


Czy coś wartego uwagi wydarzyło się jeszcze w styczniu ? 

Mogę się pochwalić, że nauczyłam się wiązać włosy na noc w całkiem zgrabnego koczka. Dzięki temu, dzień po myciu, po rozpuszczeniu włosów, mogłam podziwiać takie efekty:



Są dość zaskakujące, aż szkoda rozczesywać te loczki ;)

Udaje mi się też systematycznie zużywać maseczki które nie należą do moich ulubieńców, z czego jestem bardzo dumna. 

NOWOŚCI:

W styczniu poczyniłam także kilka włosowych zakupów. Tak się złożyło, że na początku roku miałam okazję odwiedzić stacjonarny sklep Yves Rocher. Miałam na oku kilka kosmetyków, które bardzo chciałam przetestować i z miłą chęcią zaniosłam je do kasy. Na początek wybrałam:
- szampon zwiększający objętość z wyciągiem z malwy 
- odżywkę z mleczkiem z owsa oraz z olejem ze słodkich migdałów
- maskę odbudowującą z olejem jojoba 

Miałam także w planach kupić odżywkę odbudowującą, ale niestety jej nie było. 

Oprócz cudów z Yves Rocher, do mojego pudełka trafił szampon Farmony, Hair Genic, Acai& Volume. Akurat szukałam następcy Isany Urea Med i tym oto sposobem, szampon Farmony trafił do mojego koszyka podczas zakupów w Biedronce - skład ma dość przyzwoity, dlatego powinno być dobrze. 

PLANY NA LUTY:
- ruszyła kolejna edycja akcji u Ewy, Zapuśćmy się na wiosnę :) Jesienna edycja nie poszła mi najlepiej, mam nadzieję, że tym razem się uda. O szczegółach co do akcji, moich planach opowiem niedługo, wtedy też dodam aktualne zdjęcie włosów, oraz ich obecną długość
- gruntowne oczyszczanie skalpu, ponadto chciałabym przetestować peeling kawowy
- systematyczne denkowanie produktów włosowych
- dalsze próby stylizacji koczkiem

Miesiąc jest krótki, a do tego szykuję się u mnie sporo zmian z przeprowadzką na czele ;) Mam nadzieję, że jednak nie ucierpi na tym moja pielęgnacja i suplementacja.

Jak wyglądają Wasze plany na luty ? 

Trzymajcie się ciepło :)



9 komentarzy:

  1. moim włosom sprzydałaby się obiętość. coś na pewno przetestuję. obserwuję :)


    www.imkarolajn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne masz włosy :)
    I powodzenia w akcji, ja również biorę udział !! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia w zapuszczaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Włosy wyglądają fajnie po tym koczku;) A jak sprawdza się ten Kallos Omega?
    Pozytywnych zmian;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omege porównałabym do Blueberry, na moje włosy działa poprawnie, ładnie nabłyszcza ale nie ma jakiegoś oszałamiającego efektu ;)

      Usuń
  5. Piękne włosy, powodzenia w zapuszczaniu :)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz bardzo fajne loczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super Kochana, ze egzaminy juz za Toba :)! 3mam kciuki za sprawna przeprowadzke! Powodzenia rowniez w akcji :)
    Wlosy pieknie faluja po koczku, faktycznie zal rozczesywac :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)