wtorek, 23 lutego 2016

Kolejna próba mycia skalpu i włosów odżywką - i zapewne ostatnia ;)

Hej dziewczyny ;)

Dla nas włosomaniaczek mycie włosów odżywką jest czymś całkiem normalnym - przypomnijmy jest to teoretycznie najdelikatniejszy forma mycia skalpu i włosów chociaż przeznaczenie tego produktu jest całkiem inne. Metoda mycia odżywką jest szczególnie polecana przy wrażliwym, problematycznym skalpie oraz przy włosach falowanych i kręconych - skóra głowy aż tak nie kaprysi ale teoretycznie moim falom powinno to pasować. A jak wychodzi w praktyce ? Niekoniecznie tak jakbym chciała.

Jak wyglądały moje wcześniejsze próby mycia odżywką ?

Nijak.
Ową metodę wypróbowałam już w pierwszych miesiącach włosomaniactwa, a posłużyła mi wtedy do mycia odżywka b/s Joanna z pokrzywą. Jak wyglądała moja pierwsza próba ? Z tego co pamiętam, nie olejowałam włosów, tylko od razu przystąpiłam do oczyszczania skalpu i włosów, a po krótkim czasie odżywkę spłukałam. Nic już potem nie nakładałam, żadnych maseczek i olejków, tylko z ciekawością wyczekiwałam, aż moje włosięta wyschną.
Cóż efekt był całkiem, całkiem, skręt się poprawił, włosy były mięsiste i miękkie, ale za to włosy u nasady wyglądały już na przetłuszczone. Przy pierwszym razie mogłam popełnić parę błędów, stąd taki efekt, ale zniechęcił mnie na tyle, że powróciłam do szamponów.

Na następną próbę zdecydowałam kilka miesięcy później, a jako myjadło posłużył mi Kallos Color.
Nie była to jednak udana próba, włosy u nasady i na długości były obciążone, ale zwaliłam to na lekkie silikony które znajdują się w składzie Kallosa.

Następna próba ?
Postanowiłam, że zacznę myć włosy Kallosem Blueberry, ale skalp już szamponem. Ciężko mi na razie wyrobić zdanie jak ta metoda się spisuję, ale będę dalej eksperymentować. Wczoraj jednak uznałam, że spróbuję jeszcze raz sprawdzić odżywkę b/s Joanna z pokrzywą - jest już u mnie długo, długo, ale termin ważności jeszcze nie minął, dlatego jeszcze z niej skorzystałam.
Tym samym zrobiłam ostatnie podejście do tej metody mycia. 

Czyli:
- rozczesałam dokładnie włosy 
- zwilżyłam je
- nałożyłam pierwszą partię odżywki, oraz delikatnie wmasowałam ją we włosy
- następnie nałożyłam kilka partii odżywki na skalp ( oczywiście w różnych miejscach )
- dokładnie i długo masowałam skórę głowy, tak aby myjadło mogło zadziałać i usunąć wszystkie zanieczyszczenia
- bardzo dokładnie spłukałam odżywkę

Czynność powtórzyłam :)

Wydaje mi się, że wszystko zrobiłam tak jak powinnam, ale po raz kolejny efekt nie był zadowalający. Warto zaznaczyć, że przed myciem nie olejowałam włosów, a po myciu nie nakładałam odżywki/maski.


Jest dokładnie tak jak widzicie - włosy u nasady i na długości są obciążone, postrączkowane i nie wyglądają zbyt pięknie i estetycznie. Do tego bardzo się plątają i ciężko je rozczesać. Pozostaje je tylko związać ;)

Potulnie wracam do szamponów, a odżywka/ maska niech posłuży mi jako produkt pielęgnacyjny po myciu. Ewentualnie jako pierwsze O w metodzie OMO. 

Nigdy więcej ! ;)

Służy Wam odżywka do mycia czy wolicie zwykły szampon ? 

Trzymajcie się ciepło :)


Ps. Szykują się małe zmiany, a jest to związane z moją czwartkową wizytą u fryzjera. Na pewno pozbędę się kilku centymetrów, ale być może skuszę się na znaczne skrócenie włosów - moje włosy aż się proszą o jakąś odmianę, więc kto wie co wyjdzie. Aż nie mogę się doczekać ;) 

11 komentarzy:

  1. ja sobie nie wyobrażam moich mocno przetłuszczających włosów u nasady umyć samą odżywką... Dlatego od dłuższego czasu myję włosy metodą OMO i później pianę z szamponu na skalpie przeciągam na długość włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest chyba jeden z lepszych sposobów mycia włosów ;)

      Usuń
  2. Dla mnie, to trochę bez sensu myć włosy odżywką :) Zostanę przy szamponach, one najlepiej mi służą ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są osoby które chwalą tę metodę, więc nie byłabym sobą gdybym nie poeksperymentowała ;)

      Usuń
  3. Słyszałam o tej metodzie jednak jakoś mnie do niej nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I masz rację, nie ma co na siłę się uszczęśliwiać ; )

      Usuń
  4. Myślę o tym już jakiś czas, ale jakoś ciągle się boję... Z chęcią zobaczę, jak udała się wizyta u fryzjera;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolę szampon, chociaż podejścia do mycia odżywką też miewałam, ale po niej włosy były świeże tylko przez jeden dzień.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja myję włosy tylko i wyłącznie szamponami. Odżywka dla mnie istnieje tylko po umyciu włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje po myciu odżywką wyglądają podobnie, więc poddałam się po pierwszej próbie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja raz umyłam kallosem silk i efekt był wow, ale potem już tego nie powtórzyłam :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)