niedziela, 7 lutego 2016

Niedziela dla włosów #23 - mały miszmasz

Hej dziewczyny ;)

Nie przedłużając rozpoczynam kolejną relację z Niedzieli dla włosów :) 

Odżywianie przed myciem: mix olei i maseczek na 2 godziny
Mycie: włosy na długości - Kallos Blueberry, skalp - mydło cedrowe Bania Agafii
Odżywianie po myciu: jedwabista odżywka Yves Rocher z mleczkiem z owsa

Po raz kolejny zapragnęłam odmiany i zdecydowałam się na totalny miszmasz jeśli chodzi o odżywianie przed myciem, użyłam bowiem praktycznie wszystkiego co mi wpadło w ręce ;) 
Byłam bardzo ciekawa jak włosy zareagują na takie bogactwo produktów.

Co znalazło się w mieszance ?
Pół łyżeczki Kallosa Blueberry, pół łyżeczki Kallosa Omegi, pół łyżeczki maseczki Isana z olejkiem arganowym, pół łyżeczki maski BingoSpa proteiny kaszmiru i kolagen, pół łyżeczki maski aloesowej NaturVital, odrobina olejku sezamowego do kąpieli Wellness&Beauty, odrobina oleju z nasion bawełny, troszkę oleju rycynowego oraz kapsułka witaminy E.
Oczywiście mogłam jeszcze bardziej wzbogacić mieszankę kolejnymi maskami czy domowymi półproduktami, ale nie chciałam też przesadzać ;)

Wszystkie produkty dokładnie wymieszałam i nałożyłam na włosy na ok. 2 godziny pod czepek. 
Po tym czasie umyłam włosy na długości Kallosem Blueberry, a skalp mydłem cedrowym Bania Agafii. 
Po myciu czas na kolejne odżywianie ;) Nie zamierzałam jednak spędzać kolejnych 30 minut z kolejnym mazidłem, dlatego sięgnęłam po odżywkę Yves Rocher z mleczkiem z owsa i nałożyłam ją na ok. 5 minut. Następnie dokładnie ją spłukałam i pierwotnie miały schnąć naturalnie. Niestety niedługo potem musiałam pilnie wyjść, dlatego skorzystałam z suszarki.




Jak widać, efekt nie powala :P Z jednej strony czuję, że włosy są miękkie i błyszczące, ale z drugiej są miejscami spuszone, wiszą tak sobie smętnie, nie chcą się układać, a rozczesanie ich jest nie lada problemem - niestety włosy bardzo szybko się plączą i cały czas muszę je przeczesywać. Wywinięte końce też "nie wyglądają"

Z przodu włosy prezentują się tak:


Tutaj już tragedii nie ma, widać, że klaczki są miłe w dotyku i ładnie błyszczą.

Generalnie dziwna ta niedziela. Następnym razem pokuszę się jednak o minimalizm.

A u Was jak tam ? Mam nadzieję, że włosy odpowiednio nakarmione ;)

Trzymajcie się ciepło :)


12 komentarzy:

  1. Jak nie powala? POWALA ! Mi się bardzo podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ładnie się układają przy twarzy;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosy <3 Takie dłuuugie! Aż zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marudzisz :P układają się ekstra :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ślicznie się błyszczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie się błyszczą i układają, mnie się efekt podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wg mniej prezentują sie świetnie! Fajny ten Twój miks ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepieknie blyszcza i cudownie sie ukladaja :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)