poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Niedziela dla włosów #24 - odżywka Nivea, Repair & Targeted Care

Hej dziewczyny ;)

Dzisiaj śpieszę do Was z Niedzielą dla włosów - bardzo dawno nie pojawił się post z tej serii, chyba właśnie od momentu kiedy Anwen ją zakończyła. Powiem szczerze, że to nie było celowe, bo chociaż od tamtego czasu wiele razy dogadzałam swoim włosom, ale nigdy się nie składało tak, żeby od razu tą pielęgnację udokumentować ;)
Dzisiaj jednak jest inaczej, o czym przekonacie się zaraz.

Jak sam tytuł posta wskazuje, tym razem zdecydowałam się przetestować nową odżywkę Nivei - ostatnio jest wielki szał na te kosmetyki, byłam dość ciekawa jak moje włosy na nie zareagują. Nie chciałam jednak kupować pełnowymiarowych opakowań, ale z pomocą przyszły mi próbki które otrzymałam już jakiś czas temu ;) Właśnie wczoraj nadszedł ten dzień kiedy zdecydowałam się otworzyć jedną z nich, czyli saszetkę z odżywką. 

Dlaczego tylko odżywka ? Oczywiście szampon też chcę przetestować, ale przyznaję, że troszkę bałam się połączyć oba produkty...właśnie ze względu na hydrolizowaną keratynę. W nadmiarze potrafi mi naprawdę nieźle zaszkodzić, dlatego nie chciałam ryzykować, tym bardziej, że tydzień temu zaserwowałam włosom niezłą bombę proteinową. 

Oczywiście i tak miałam lekkie obawy, co do odżywki, bo wciąż mam w pamięci Nivee Long Repair i nie chciałam powtórki, ale ryzyk fizyk, prawda ?

Ale najpierw od początku, jak wyglądała wczoraj moja pielęgnacja:

Olejowanie na sucho: olej z nasion bawełny na dwie godziny.
Mycie: mydło cedrowe Bania Agafii 
Odżywianie po myciu: odżywka Nivea, Repair & Targeted Care na 15 minut (poszła niecała saszetka)

Odżywkę nakładało się bardzo łatwo, ponadto pięknie pachnie (duży plus ;P )
Po spłukaniu odżywki, włosy pozostawiłam do wyschnięcia. Przed pójściem spać, wtarłam  we włosy odrobinę olejku Mythic Oil i związałam je. 

Dzisiaj wyglądają tak:



O samych efektach ciężko mi mówić, bo od momentu kiedy obcięłam włosy, to muszę powiedzieć, że po każdej odżywce czy masce wyglądają tak samo - wyglądają na odżywione, są miękkie i błyszczące. 
Tak było i teraz, chociaż czuję, że włosy zwłaszcza w górnych partiach są mega wygładzone i milusie w dotyku - cały czas się głaskam ;) 
Spodziewałam się także sporego dociążenia, ale o dziwo nic takiego się nie pojawiło. Na szczęście włosy się nie spuszyły, ale dla odmiany są puszyste.
Miłym akcentem jest również fakt, że ten przecudny zapach się utrzymuje we włosach - oprócz głaskania ciągle również się wącham xd 



Czy ta próba zachęciła mnie do zakupu tej odżywki ?
Poniekąd tak, ale...nie wiem czy warto kupować kolejny kosmetyk który działa dobrze ale jednak podobnie jak inne odżywki i maseczki z mojego pudełka. A szkoda, bo widzę, że to naprawdę fajna odżywka - być może przyjdzie na nią czas kiedy zdenkuje część swoich włosowych zapasów ;)
Na pewno plusem jest fakt, że jest o niebo lepsza od NLR - przynajmniej według mnie. 
A na ten moment pozostaje mi przetestować jeszcze szampon :)

A teraz małe przypomnienie, lub jak kto woli prośba ;P

Być może pamiętacie moje ogłoszenie parafialne podczas którego bardzo prosiłam Was o kontakt e-mailowy jeżeli miałyście udokumentowaną jakąś kurację suplementacyjną - niestety nie mogę brać pod uwagę wcierek ale mogły to być naturalne sposoby suplementacji jak np. drożdże, napary ziołowe, siemię lnianę, czy też te mniej naturalne czyli tabletki lub kapsułki. I tak naprawdę to nie ma znaczenia czy kurację zakończyłyście miesiąc temu czy dwa lata temu. To bez znaczenia, o ile pamiętacie swoje spostrzeżenia ;)
Niestety na osoby z mojego otoczenia nie mogę prosić o taką przysługę, gdyż nikt nie jara się suplementacją, dlatego liczę na Was ;)

Skąd taki mały spam ?
Niestety do tej pory zgłosiła się tylko jedna osoba - swoją drogą bardzo jej dziękuję ;*
Przyznaję, że jestem trochę tym faktem rozczarowana, bo być może przez to moja praca licencjacka ulegnie lekkiej przemianie, a jednak nie chciałabym tego. 

W razie czego oto mój e-mail: madziulak22@gmail.com

Na chwilę obecną to chyba tyle ;)

Co myślicie o tej odżywce ? Miałyście okazję ją testować? 

Trzymajcie się ciepło ;)


13 komentarzy:

  1. Chyba w takim razie wypróbuję - NLR też u mnie zupełnie się nie sprawdziła, zawsze tworzyła katastrofę na włosach. Może rozejrzę się za próbką lub odlewką tej o której piszesz :)
    Wysłałabym swoje wyniki (od wielu miesięcy zapuszczam włosy), ale ja zawsze stosuję też metody zewnętrzne, więc niestety nie da rady :(
    Obserwuję! Możesz się odwdzięczyć, byłoby bardzo miło :) I zapraszam na rozdanie u mnie, fajne rzeczy do zgarnięcia.
    Całusy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie efekt jest świetny. Sama chciałbym mieć takie włoski :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze się mają;) Mnie jednak ten duet z Nivei nie kusi, bo protein moje włosy nie lubią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej odżywce, również w samych superlatywach ;P
    Ja brałam przez pewien okres suplement diety, niestety niczym tego nie umiem udokumentować ale no mi to w pewien sposób pomogło ;)
    Może wspólna obserwacja ?
    Zapraszam na --> Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje włosy pięknie się prezentują :D Cudny kolor!
    Obserwuję i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podobają Twoje włosy. Rzadko kiedy pachną po zastosowaniu odżywki dłuższy czas więc za to plus :)
    Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie wyglądają na odżywione, miękkie i błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne masz włosy! Ostatnio coraz częściej słyszę pozytywne opinie o odżywkach firmy Nivea, chyba muszę kupić jakąś na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)