sobota, 25 czerwca 2016

Po długiej przerwie...wracam :)

Hej, hej :)

Niezwykle ciężko mi było rozpocząć pisanie tego postu - nie da się ukryć, że przez dłuższy czas mnie tu nie było. Niby poświęcałam czas sesji i pracy licencjackiej, ale czy rzeczywiście to jest wytłumaczenie? Przecież nie tylko świat się na tym kończy. Trzeba było w końcu sobie uświadomić, że straciłam gdzieś pewną motywację w pisaniu. Akurat jak na złość w momencie kiedy nadeszły pierwsze urodziny bloga.

Myślałam, że kilkudniowa przerwa dobrze mi zrobi, ale bardzo szybko leci czas i ani się nie obejrzałam a minął już ponad miesiąc od ostatniego wpisu - im dłużej zwlekałam, tym było gorzej i generalnie straciłam wprawę w tworzeniu postów. Przyznam się szczerze, że bardzo brakowało mi tego klimatu blogosfery, oraz tej całej otoczki, chociaż nadal chętnie czytałam Wasze wpisy.

Obecnie chciałabym wprowadzić pewien rytm w blogowaniu i systematyczność, a ściślej mówiąc, wracam do blogosfery. Przynajmniej mam taki cel - nie wiem czy mi się uda go osiągnąć, ale będę się starać. W końcu najtrudniej jest zacząć, ale jeżeli już wklepałam tutaj kilka słów to chyba powinno być lepiej?

Do tej pory pisałam tylko o włosach i chwilami zahaczałam o tematy kolorówki i pielęgnacji (recenzje). Nadal włosomaniactwo nie jest mi obce, ale zapragnęłam poruszać także inne tematyki urodowe, dlatego mam nadzieję, że uda mi się jakoś urozmaicić tematykę bloga. Pomysłów mam sporo, inspiracji nie brakuje, więc powinno być dobrze!

A co się działo u mnie przez ten ostatni miesiąc?

Bardzo dużo! Właśnie zakończył się pewien etap w moim życiu - mowa tutaj o zakończeniu studiów. Jestem dzień po egzaminie dyplomowym i śmiało już mogę powiedzieć o sobie Pani Kosmetolog. Szczerze powiedziawszy, nie dociera to jeszcze do mnie i pewnie w poniedziałek znowu zacznę się szykować na zajęcia. Trochę przykro, że być może z niektórymi dziewczynami z grupy więcej się nie zobaczę, ale każdy ma jednak swoje życie i trzeba zaakceptować fakt, że czas płynie ;) 

A co po studiach? Generalnie plan był taki, żeby iść do pracy, ponieważ potrzebne są jednak pieniądze, zwłaszcza jeżeli w perspektywie ma się w przyszłości wesele, budowę domu a obecnie i tak trzeba opłacić mieszkanie. Nie czuję się pewnie w zawodzie kosmetologa, więc trzeba było szukać innych alternatyw. I znalazłam ;) Już całkiem niedługo zacznę pracować w pewnej znanej Wam sieci drogerii z różowym logo i motylkiem. W połowie sierpnia nastąpi otwarcie owej drogerii i przyznam się szczerze, że aż jestem ciekawa co z tego wyniknie. Początkiem lipca szykuje się szkolenie, odczuwam pewną ekscytację oraz obawę jak to się ułoży, ale jestem w dobrej myśli! ;) 

Swoją drogą jesteście zainteresowane jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna do pracy w drogerii i co trzeba zrobić aby wypaść dobrze? ;> 
Zastanawiam się nad wpisem o takiej tematyce i ogólnie co jakiś czas zdradzałabym Wam jak wygląda praca w drogerii od kuchni ;)

I to chyba tyle jeżeli chodzi o nowości, chociaż warto też wspomnieć o tym jak mają się moje włosy - można powiedzieć, że nieszczególnie. Ostatnio traktowałam je niezbyt dobrze (prostownica i to o zgrozo bez zabezpieczenia, a ponadto brak intensywnego odżywiania) więc nie ma czym się chwalić. Planuję trochę im dogodzić, ale okaże się już w praktyce jak mi to wyjdzie. Plusem jest za to fakt, że przez bardzo długi czas nie kupiłam żadnego włosowego kosmetyku. Brawo ja ;) Pewnie to nadrobię wraz z przyjściem pierwszej wypłaty, ale nie ma też co szaleć - nadal muszę wykańczać swoje zbiory.

A u Was co tam? ;) Jak upały, wytrzymujecie? 
A może oglądałyście mecz i tak samo jak ja padłyście na zawał przynajmniej kilka razy?

Trzymajcie się ;*

Magdalena 

4 komentarze:

  1. Hej :) po pierwsze gratulacje zdania egzaminu i dostania nowej pracy ;) myślę że będzie kilka dziewczyn które chetnie przeczytają wpis o tego typu pracyi samej rozmowie kwalifikacyjnej :) będę trzymać kciuki za pierwsze szkolenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję pomyślnego zakończenia studiów i znalezienia pracy;) No i z chęcią poczytam o rozmowie i o pracy w drogerii;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje!
    Mnie też dopadła taka stagnacja przy pierwszych urodzinach bloga i właśnie próbuję podobnie jak Ty - wyjść z blogowego dołka :)
    Więc powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulację z powodu ukończenia studiów i zdobycia dyplomu! :) Z ogromną ciekawością czekam na wpis dotyczący rozmowy kwalifikacyjnej w takim miejscu pracy, ponieważ sama jestem jeszcze na studiach i nie mam praktycznie żadnego doświadczenia z tym związanego, wiec super by było o tym poczytać :)
    Z przyjemnościa dodaję do obserwowanych i w wolnej chwili zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony ślad, mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej, będzie mi wtedy bardzo miło :)
Odwiedzam każdego komentującego, dlatego reklama jest zbędna :)
Pozdrawiam ciepło :)